Przegląd prasy lokalnej
Leśne zwierzęta są głodne

- Najlepiej radzą sobie dziki, w znacznie gorszej sytuacji jest drobna zwierzyna, zwłaszcza zające, kuropatwy czy bażanty – mówi Mieczysław Olewnik z Koła Łowieckiego nr 109 ,,Orzeł” we Włocławku.- Pod koniec zimy zwierzęta są już bardzo osłabione, ich zapasy energii są na wyczerpaniu, dlatego często nie mają siły, by przedzierać się przez wysoki śnieg w poszukiwaniu pożywienia.
Zdarza się, że wygłodniałe zwierzęta zamarzają. - Mieliśmy taki przypadek na przełomie grudnia i stycznia w Szpetalu, gdzie przy dwudziestostopniowym mrozie znaleźliśmy zamarzniętą dorosłą sarnę – dodaje Mieczysław Olewnik.
By uniknąć podobnych sytuacji leśnicy odśnieżają leśne drogi, natomiast koła łowieckie dokarmiają zwierzynę. - Wiadomo już, że w tym roku będzie to spory wydatek - przyznaje Mieczysław Olewnik.- Wyłożyliśmy już 25 ton buraków, 16 ton kukurydzy oraz po kilka ton żyta, siana i mieszanki z rzepakiem. Paśniki uzupełniamy na bieżąco, co najmniej raz w tygodniu.
Koło Łowieckie nr 109 ,,Orzeł” we Włocławku wydało tylko w styczniu na dokarmianie zwierząt około 10 tys. zł - to już o 3 tys. zł więcej niż przez cały ubiegły rok, a zima przecież się jeszcze nie skończyła. Pomimo tych starań zwierzęta i tak często szukają pożywienia w pobliżu ludzkich siedzib.
więcej w "Nowościach Włocławskich"
Następne artykuły
- To wina dekoncentracji?
- Napadli na staruszka, trafili za kraty
- Zanim przyjdzie odwilż...
- Wcześniejsza specjalizacja
Wasze komentarze:








