to trochę o Drumecie: z przecieków wiadomo, że jest 5 oferentów. Znamienne jest to, że syndykiem został nieznany szerzej p. Morawski - nie dziwi nikogo, że do sprzedania potentata w swojej branży wybrano małą włocławską kancelarię? Może i nie dziwi, najwyraźniej mała, ale pracowita - przetarg zorganizowano zaledwie w kilka tygodni. Szok! Rząd sprzedaje stocznie od kilku lat... a tu taki p. Morawski w 3 tygodnie się uwinął... Dość ironizowania, 2+2 daje 4, w tym przypadku również chodzi o kolejny przekręt. Oferenci - z jedynką: Morawia, z dwójką Mittal, z trójką rosyjski Mechel, z czwórką Koreańczycy i z piątką - Chińczycy. Moim skromnym zdaniem (a jestem z branży), cała zabawa jest zorgranizowana po to, żeby wygrali Rosjanie. Jest niestety kilka ale: po co Rosjanom taka fabryka? Żeby ją położyć jak kupioną rok temu firmę we Włosszech, cży żeby ją wykończyć jak kupioną 3 lata temu fabrykę w Rumunii? Najlepiej byłoby, żeby weszli Azjaci, bo im faktycznie zależy na produkcji. Koreańczycy z Kiswire właśnie sparzyli się w Chinach i być może szukają lokalizacji pod produkcję splotów do konstrukcji sprzężonych. Chińczycy gnębieni cłami antydumpingowymi wydają się być najbardziej zdeterminowani i gwarantują produkcję na dużą skalę. Jak ktoś chce pogadać, niech pisze na [email protected]