Obrazek z włocławskiej ulicy.Dojeżdżam samochodem do...
Obrazek z włocławskiej ulicy.Dojeżdżam samochodem do ronda Falbanka od strony Michelina.Leniwe sobotnie popołudnie.Ruch niewielki.Od mojej lewej przez ścieżkę rowerową rowerową przejedża pani rowerzystka.Biorąc pod uwagę budowę ronda ma do przejechania trzy pasy ruchu.Zwalniam by sobie swobodnie przejechała i obserwuje.Pani przejeżdża przez pierwszą jezdnie i jedzie dalej patrząc cały czas w moim kierunku i pewnie rozmyślała "czy ten cham kierowca zwolni i mi ustąpi pierwszeństwa bo przecież to ja mam pierwszeństwo" .Trzeba dodać że byłem na tyle oddalony przejścia że wolno idący pieszy by zdążył i dodatku na prawoskręcie więc nie bylismy"na kursie kolizyjnym"(nikt więcej nie jechał).Pani zaczęła pokonywać odcinek ścieżki na prawoskręcie cały czas patrząc w moją stronę.I w tym momencie stało się coś czego bym się nigdy nie spodziewał zobaczyć.Pani była tak zaaferowana sobą i swoją jazdą ża nie zwróciła uwagi na osoby już jadące ścieżką rowerową od strony ul.Kruszyńskiej że w nie wjechała powodując niezły rowerowy karambolik.Kolejny przykład na niefrasobliwość rowerzystów na drodze.