Gra dworcem
24 listopada pan Wojtkowski na konferencji prasowej ogłosił porozumienie zawarte między PO i PiS-em. Na rodzinnej fotografii nawet ładnie wyglądają, tylko czemu tak ciasno. Chociaż wołk i zajac też bywali momentami bardzo blisko siebie, dopóki ktoś kogoś nie przekręcił. O szczegółach powinniśmy się niebawem dowiedzieć. (Kto, co i za ile?) Ale mnie chodzi o coś innego. Otóż:
‘’ W dalszej części konferencji prasowej odniesiono się do gospodarki, likwidacji bezrobocia, oraz do nowych pomysłów na dworzec, Plac Wolności czy płatną strefę parkowania w mieście. ‘’
Zainteresował mnie nowy pomysł na dworzec. Bardzo nieśmiało wysuwali plansze spod stołu, jakby się bali, że ktoś je zobaczy i pozna, że to wcale nie taki nowy projekt. Jeden z wysoko postawionych expolityków PiS-u nazwałby to odgrzewane kotlety. Faktycznie były to plansze z projektu dyplomowego absolwenta Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej Jarosława Wieczorkiewicza (październik 2006 r.) Projekt ten był przedstawiony włocławianom w 2008 roku. W Internecie pojawiło się wiele wpisów na stronie: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=20212983. Polecam zainteresowanym do przeczytania, gdyż nie wróżono temu projektowi realizacji w istniejących warunkach. Podaję dla przykładu jeden z wpisów, z dnia 1 maja 2008 internauty o loginie ‘’ blix ‘’ .
Żeby to był zwykły partner gospodarczy to by zabiegał o partycypację miasta w budowie nowego dworca, ale że to jest firma państwowa to wszystkiego się można spodziewać. Spotkanie to tylko część etapu dochodzenia do celu, drugi to silny lobbing parlamentarzystów. Jeżeli politycy będą woleli załatwiać swoje sprawy to nie Pałucki czy ktoś inny straci, ale my mieszkańcy. Parlamentarzyści wszystkich opcji muszą zrozumieć, że tylko tak coś można ugrać. Polityka to jedno, interesy miasta to drugie. Mówię to jako człowiek całkowicie apolityczny i chciałbym, aby tą cechą się wyróżniali politycy wtedy, kiedy Włocławek coś może zyskać.
Ciekawi mnie tylko, czy Pan Wieczorkiewicz wie o tym, że jego projekt jest wykorzystywany w kampanii wyborczej.