"Mój pracownik miał wątpliwość dotyczącą najnowszych zmian w podatku VAT. Zadzwonił więc do urzędu skarbowego klienta którego sprawa dotyczy, chcąc dowiedzieć się, jak ten temat widzą urzędnicy którzy będą ewentualnie klienta kontrolować. Na czterech pracowników zajmujących się tylko i wyłącznie VATem, jedna pani powiedziała, że jest nowa i nic nie wie, dwóch panów powiedziało, że nie mają pojęcia, a czwarta osoba oprócz przyznania się do niewiedzy poleciła kontakt z Krajową Informacją Podatkową. Po wybraniu numeru telefonu do KIP okazało się, że mój pracownik jest 140 w kolejce a czas oczekiwania to jakiś milion godzin.
Ale gdy ci sami urzędnicy, którzy nie mają pojęcia jak interpretować ten przepis przyjdą na kontrolę, to nie dość, że oczywiście będą doskonale wiedzieli która interpretacja jest właściwa, to jeszcze okażą zdziwienie, że podatnik mógł myśleć inaczej. W końcu, jak pokazują statystyki częstości użycia klauzuli rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, urzędnicy nigdy wątpliwości nie mają, więc nie ma co korzystnie dla podatnika rozstrzygać." ~ Sławomir Mentzen