Jestem za przebudową pl.Wolności,chętnie pójdę do...

Jestem za przebudową pl.Wolności,chętnie pójdę do letnich kawiarenek i nie tylko do nich,ale gdy plac będzie pozbawiony spalin i ryku silników.Pan Zbonikowski,i jemu podobni,niech się wybiorą do Płocka,Inowrocławia i innych pobliskich miast,a zobaczą jak kwitnie handel i życie kulturalne w centrach bez ruchu kołowego.Podwórkową politykę,należy uprawiać w swoim gronie,i nie przeszkadzać obecnej ekipie realizować zamierzeń dla poprawy wizerunku miasta.WSS.i PiS,byli lepsi w RM.od Was,i pies z kulawą nogą o nich nie wspomni.

3 komentarze

ha ha

Plock ma zaplanowane atrakcje kulturalne na caly sezon. A u nas jest bruk na caly sezon. Jak was teraz w ogrodkach nie ma, tak i nie bedzie. A ruch i spaliny beda takie same.

0 0
ID:5562

Leszek Jamrzecki

trochę racji w tym komentarzu jest, bo jakby nie spojrzeć jakie atrakcje są rok w rok planowane w tym mieście? Żadne!
A w ogródkach siedzi i tak co raz mniej osób, bo trzeba mieć jeszcze na to piwo czy pizze, chyba, że sobie kupisz jedno i będziesz siedzieć pół dnia, też tak robią, zwłaszcza młodzież. Ja jestem jak najbardziej za zmianami w tym mieście, ale Plac jako taki nie jest zły, za to dworzec... pierwsze wrażenie przyjezdnego: miasto bezdomnych. Następnie trzeba coś zrobić z końcówką 3-Maja, te bramy straszą, a meliniarstwo od wczesnego popołudnia (rano odsypiają) szuka na ulicy wczorajszego dnia. Ul. Tumska? Przecież można zrobić piękny szlak spacerowy: Bulwary, Zielony Rynek, Tumska do Katedry kończąc na Parku Sienkiewicza. To są ambitne plany dla ambitnych ludzi, którzy chcą zrobić coś dla miasta. Prawda jest taka, że nikt nie chce się wziąć za tą końcówkę 3 -Maja, bo w tych zaszczanych podwórkach mieszka po kilka rodzin , każdemu trzeba by dać lokal zastępczy, ale jest to do zrobienia! W każdym większym mieście, np. Gdańsk na deptaku są najdroższe mieszkania, siedziby dobrych sklepów i banków. Więc nawet te mieszkania dla mieszkańców tych rozwalających się kamienic zwrócą się komuś z nawiązką! Tylko kto podejmie się takich inwestycji, jak ludzie w tym mieście krzyczą, że nic się nie dzieje, że stagnacja, że nie ma inwestycji, a jak już coś jest robione to są protesty i miernej jakości politykierzy zbijający swój kapitał na podsycaniu ludzkiej słabości skłonnej do konfliktów dla samego bycia w konflikcie. Smutny ten wizerunek miasta, czy zawsze ten nasz Włocławek będzie nijaki? Czy kiedyś to miasto pokarze jakiś konkretny wizerunek? Czy stworzy coś charakterystycznego, co będzie wizytówką na skalę kraju? Bo na razie to mówi się o nas tylko przy jakiejś większej powodzi zastanawiając się, czy włocławska tama jeszcze tą wodę wytrzyma...

0 0
ID:5564

obserwator-prowokator

Ilekroć zza Wisły jadę przez most żelazny, tylekroć oczy łzawią a serce krwawi na widok tego jak wyglądają tzw. bulwary. Inwestycja bardzo dawno temu rozpoczęta, długo realizowana i - praktycznie - do dziś nie zakończona. Kiepskiej jakości beton sukcesywnie niszczeje, a kolejni włodarze miejscy nie zrobili absolutnie nic, aby sfinalizować dzieło. A przecież, jak kiedyś powiedział ideowo bardzo bliski Panu Prezydentowi Miasta, i całej Jego ekipie, były SLD-owski premier Leszek Miler: "Prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą", czy jakoś tak podobnie. Jakiś czas temu wypowiedziałem się publicznie (aczkolwiek na "konkurencyjnym" portalu), że na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, jako Włocławianin a zarazem student toruńskiego UMK, miałem przyjemność oprowadzać ekipę studentów z zaprzyjaźnionej z Toruniem Getyngi w Niemczech. Żenujące i potwornie wstydliwe dla mnie było to, że nie byłem w stanie wyjaśnić tym Niemcom, dlaczego absolutnie nic się dzieje na takich bulwarach jak nasze, czemu wzdłuż nich nie ma licznych kafejek, pubów czy innych knajpek, a przede wszystkim - dlaczego nie istnieje życie na tak dużym akwenie, czemu ta woda w żaden sposób nie jest zagospodarowana jako miejsce rekreacji i sportów, nie ma stateczków ani żaglówek. Od kilku lat wciąż czytam i słyszę o wielkich planach związanych z tzw. rewitalizacją. Niestety, przez cały ten czas to tylko teoria, gadanie po próżnicy, bo tak naprawdę nic się nie dzieje, aby słowa stały się czynami. Przypomina mi to stare przysłowie ludowe o tym, że najbardziej nadęci są kastraci i impotenci. Może czas najwyższy, by udać się po nauki do prezydentów i burmistrzów takich miast i miasteczek, którym w tzw. rewitalizacji w ogóle nie przeszkadza to, że część starych domów ma nieuregulowany stan prawny albo stanowią własność prywatną. Jeśli bowiem ktoś naprawdę czegoś się chce, a przy tym wie, jak tego dokonać, temu nie przeszkadzają takie detale. Podobnie zresztą jak dobrej baletnicy...

0 0
ID:5608


Znam i akceptuję regulamin portalu

włocławianie piszą

Włocławek

Włocławek

Podyskutuj o Włocławku, poznaj swoich sąsiadów.

Dom i mieszkanie

Dom i mieszkanie

Budujesz, kupujesz, urządzasz? Poradź innym i znajdź radę dla siebie.

Sport i rekreacja

Sport i rekreacja

Porozmawiaj o sporcie i jak aktywnie spędzasz czas.

Towarzyskie

Towarzyskie

Poznaj i porozmawiaj z nowymi ludźmi.

Motoryzacja

Motoryzacja

Podyskutuj o samochodach i motocyklach.

Inne

Inne

Rozmowy na różne tematy

Hydepark

Hydepark

Rozmawiaj na wszystkie tematy

O portalu

O portalu

Podziel się pomysłami, które ulepszą portal.

  • Najczęściej komentowane (7 dni)

  • Najczęściej czytane (7 dni)

WOLNE MEDIA