WYPRAWA. Poruszony został dziś temat Średniowiecza. Przypadkowo zresztą. Pasqdnie się kojarzy, prawda?. A ja myślę, że nie było tak źle. Oczywiście każda epoka ma swoje dobre i złe strony. Weźmy współczesnego człowieka, najlepiej dość biednego; Ale nie tylko. Na co narzeka najczęściej oprócz braku pieniędzy? Na niepewność jutra i szalone tempo życia, na to, że często nie rozumie co się wokół niego dzieje (wliczając w to rozumienie umowy kredytowej oraz zasad naliczania rachunków za energię elektryczną). W zasadzie to praktycznie wszyscy nie rozumiemy zasad działania większości otaczających nas przedmiotów. A jeżeli już to teoretycznie i to od biedy. Brrrr, ach ta wąska specjalizacja. I nieustanne tempo. I dotyczący niektórych wyścig szczurów tfu.
A teraz Średniowiecze. Nie twierdzę, że było słodko, jednak wg mnie podstawową zaletą systemu feudalnego było to, że każdy znał w nim swoje miejsce;). Od urodzin aż do usr...j śmierci. Która mogła nastąpić ze starości w wieku 30 lat hehehe. (Ale niekoniecznie trzydziestu jeżeli ktoś się urodził w odpowiedniej rodzinie;). Ktoś rodził się chłopem to umierał jako chłop, podobnie jak jego dziad i pradziad. To dawało poczucie stabilności, a także silne poczucie przynależności do określonej warstwy społecznej i środowiska. Ten chłop rozumiał otaczający go świat i wszystko co było w zasięgu wzroku. Nie obawiał się modernizacji pługa, likwidacji KRUS (który to twór już dawno powinien wg mnie zostać zlikwidowany). Ten sam chłop miał spokój w głowie, z tego prostego powodu, że nikt mu w niej nie mieszał i nie próbował posiewać wolnościowych i innych niestosownych pomysłów. Jeżeli spróbował to go wieszano i po krzyku. Cudowna prostota hehehe. Z tego samego powodu nie uczono chłopa niczego, co nie było absolutnie konieczne do wykonywanej przez niego pracy. Genialnie proste i w dodatku ma ekonomiczne uzasadnienie hehehe. Mimo wszystko nie ironizuję; zwróćcie uwagę, że gdyby tegoż chłopa nauczono czytać i pisać, niezależnie myśleć to unieszczęśliwiono by go strasznie! Nadal tkwiłby w wyznaczonej mu przez system roli i cierpiał. (podobnie jak współczesna dziewczyna kończąca UMK i gnijąca na kasie w hipermarkecie. Unieszczęśliwiono ja, bo powinna skończyć handlówkę) Gdyby wspomniany chłop nie chciał w owej roli tkwić – powieszono by go, a w najlepszym wypadku wypędzono, po czym zostałby zbójcą, po czym by go powieszono . I wracamy do punktu wyjścia;)). I co? Czy nie jest to odpowiedź na rozterki współczesnego człowieka? Podobny mechanizm dotyczył pozostałych stanów. Każdy znał swoje miejsce, co dawało mu poczucie, że jutro jego świat się nie zawali się z powodu upadku firmy, zmiany przepisów czy cholera jeszcze wie czego. Tak, są to niewątpliwe uroki tego statycznego, przewidywalnego świata.
Są jeszcze inne uroki, np. prawodawstwo. Tyle się słyszy teraz: taki sk..........n a dostał tylko 8 lat! (a wyszedł łachmyta sporo wcześniej). Przeciętny współczesny człowiek byłby usatysfakcjonowany gdyby mógł zobaczyć jak typa ćwiartują. Często to słyszę przy różnych okazjach - a Wy nie? Co by zrobiono typowi, który ukradł prosiaka i beczkę miodu pisałem już wcześniej dziś hehehe;) I słusznie by zrobiono, tym bardziej, że miałem na myśli miód pitny, którego strata to okrutny cios hehehe. Nawet bardziej niż prosiaka;))
Ale przede wszystkim średniowiecze odpowiadałoby Kaloryferowi, który mógłby wreszcie zająć się robieniem tego, co najbardziej lubi. Czyli nic nierobieniem hehehe. Polowania, uczty, bale i to wystarczy;)) Wreszcie nie musiałby być zaradny i zarabiać na utrzymanie rodziny.
Są też niestety minusy... kobiety się nie myły, miały po trzy zęby a na dokładkę wszy żywym srebrem zwane hehehe. Kobiety wszystkich stanów, nawet tych, o które się tu rozchodzi – czyli stanu szlacheckiego hehe. (W każdym razie wykopaliska dowodzą, że ludzie byli hmm delikatnie rzecz ujmując mieli pewne... defekty, tzn. dość liczne defekty. „Białogłowy” o jedwabistych włosach to mit.) Dalej – człowieka można było skazać na ścięcie i ściąć zanim nieborak pokapował się o co w ogóle chodzi (dobra strona jest taka, że nie oczekiwał na wyrok długo i nie zadręczał się myślami hehe). A zatem... pozostaje udać się tam!
Ps. OGŁOSZENIE. Zatrudnię:
1. 5 elektroników znających się na budowie maszyn czasu, na bardzo dobrych warunkach 10000netto/tydzień
2. 5 dam dworu chcących mi towarzyszyć w tej wyjątkowej wyprawie i żyć beztrosko jak księżniczki (cv wraz z foto topless proszę kierować na maila [email protected]
3. 500 chłopów kochających świeże powietrze, mających dość głupich urzędników, poniżających cen na skupie żywca i chcących uczyć się historii naszej Ojczyzny. Warunki zapłaty uzgodnimy po przybyciu na miejsce i zniszczeniu maszyny czasu hehehehehehehe