W ostatnim numerze lokalnego (dwu)tygodnika (PR nr 27/2009) ukazał się artykuł Pani K.T. "Będziemy okupować pomnik!". Porusza on kilka wątków, w tym także historycznych, ale jest relacją ze spotkania, więc moje wątpliwości będą dotyczyły wyłącznie osób "występujących" w nim.
1. Nasuwa się pytanie: dlaczego teraz po 17 latach, chce się kontynuować enigmatyczną w swej treści uchwałę? Dlaczego ten pomnik nie został usunięty w poprzedniej kadencji, kiedy miastem rządziła WWS? Są dwie odpowiedzi jednakowo ważne. Po pierwsze to ten pomnik nie jest wymieniony w uchwale, jako taki ani też nie nosi wyszczególnionych cech. Po drugie usuwając ten pomnik można stracić bardzo wiele głosów mieszkańców Włocławka w wyborach. I tego właśnie chce prawica, aby rządząca lewica straciła głosy a Pan S., który zapewne będzie kandydował na prezydenta miasta, zyskał jako inicjator.
2. Czy to mieści się w ramach przywrócenia Bulwarom międzywojennego charakteru? Słuchając i czytając wypowiedzi prawdziwych historyków wychodzi na to, że NIE. Piłsudskiemu na Bulwarach oddano już to, co miał. W tym miejscu Piłsudski nigdy nie stał. Natomiast alternatywnie to w tym miejscu stał, chodził, odpoczywał wraz z rodziną niejeden robotnik, czyli "człowiek pracy".
3. Pan D., przewodniczący WWS, czuje niesmak i oburzenie. Ja też, kiedy słucham Pana D., ponieważ Panu D. przeszkadza również pomnik "Żołnierza Polskiego" na placu Wolności. Posłużę się tutaj dla lepszego zrozumienia składnią samego Pana D. zmieniając tylko niektóre słowa. - Gdyby nie żołnierz polski walczący razem z żołnierzem "sowieckim", to ci młodzi ludzie dziś szwargotaliby po niemiecku, chodziliby w mundurkach Hitlerjugend i żywiliby się nacjonalistycznymi sloganami. Pan D. również usiłuje wymazać z pamięci, komu zawdzięcza dość wysoki stołek w NSZZ Solidarność i jak ta firma powstała. Dzięki komuchom, których Pan tak dzisiaj nienawidzi. Historyczna, około 10-cio milionowa Solidarność w latach 80. powstała w tak krótkim czasie między innymi dlatego, że prawie wszyscy członkowie PZPR (liczyła wtedy około trzy i pół miliona członków) aktywnie wraz ze strukturami i logistyką włączyli się w jej tworzenie. I co z tego mają teraz te miliony, które walczyły o lepsze jutro? Bezrobocie, biedę i poniżanie na każdym kroku. A majątek skarbu państwa rozkradany, milionowe zarobki (w skali roku) samowybrańców i działaczy związkowych.
4. Pan przewodniczący R. S. skwitował krótko. Trudno jest kwitować długo jak się nie ma argumentów ani nic do powiedzenia. Ja nie odczytałem nigdzie, że Młodzi Socjaliści proponują stawianie pomnika Hitlerowi. To jest obraz wynikający z mapologii czyli mapy myśli Pana S.
Artykuł kończy się pytaniem: " ... - czy zyskają sympatyków?" Czy zyskają sympatyków politycznych – trudno powiedzieć? Natomiast sama akcja sympatyków zyska. I to nie tylko młodych. Sądząc po tym, co czytam na portalach internetowych, akcję popierają i bezrobotni i emeryci. PRACA nie ma przypisanej ideologii politycznej, chociaż niektórzy twierdzą, że jest przypisana lewicy. To włocławscy politycy rozgrywają wojenkę wciągając w to pomnik "Ludziom Pracy". Ale my mówimy stanowczo – NIE! Tym bardziej, że pomaga nam w tym uchwała Rady Miasta. Żadnych działań związanych z rewitalizacją bez społecznego konsensusu.
Popierajmy słuszne protesty.