Od kilku dni w Warszawie trwa XXXVI Zjazd Związku Harcerstwa Polskiego. Nie było by nic nadzwyczajnego gdyby nie zbliżające się wybory i szukanie elektoratu przez niektóre partie.
Wczoraj "zaszczycił" harcerzy swoją osobą Przemysław Edgar Gosiewski. Nie wiem w czym chciał doradzać harcerzom swoim doświadczeniem ten wybitny wirtuoz budowy peronu we Włoszczowej i wybitny specjalista kojarzony ostatnio z ustawą hazardową.
Na szczęście druhowie przyjęli chłodno tego specjalistę.Z minami zlewająco-grzecznościowymi wysłuchano wywody najsłynniejszego kolejarza RP po czym opuścił on salę swoim kaczym chodem
(kiepsko naśladując dostojny ruch pociągu Inter City)w niedopasowanym garniturku.
Znając zamiłowanie niektórych naszych harcerzy do PiS czuję że bezpieczniej dla nich będzie jeżeli kontakty z włocławskimi harcerzami ograniczą do wspólnego stania pod pomnikiem podczas uroczystości państwowych. Wspólne akcje w terenie podczas harcerskich gier terenowych mogłyby zakończyć się ich profanacją. Czy ktoś wyobraża sobie harcerzy jeżdżących MELEX,em na czas pomiędzy słupkami na terenie WORD,u? Czy ktoś wyobraża sobie harcerzy budujących z kamieni miniaturkę wzorcowego peronu we Włoszczowej na naszym dworcu PKP? Może poseł Gosiewski zacznie walczyć z harcerzami za to że rozpalają ogniska i układają palące się kłody drewna na krzyż a to może oburzać czyjeś uczucia religijne.
Gosiu,przegiąłeś troszkę,wracaj na salony. Sprytni harcerze mogą podać Ci złe namiary na punkty na trasie i wylądujesz jak Piłsudski pod Kijowem a wtedy afera międzynarodowa będzie gotowa.Wschodni sąsiedzi mogliby urządzić nam kolejny cud nad Wisłą.