Kto ich zmieni?
W dniu 30 grudnia 2009 roku rozpoczęła się XXXVII sesja RM Włocławek. W zgodzie z moim przewidywaniem przed przystąpieniem do punktu w sprawie uchwalenia budżetu miasta na 2010 rok ogłoszono ponad dwutygodniową przerwę. Na dzisiaj - uwaga - zapowiedziano kontynuację sesji. Nie dokończenie ale kontynuację. Czyli wszystko wydawałoby się zgodnie z tradycją. Czy na pewno? Nie. Tak statystycznie merytorycznie beznadziejnej ale za to upolitycznionej do kwadratu Rady Miasta jeszcze we Włocławku nie było. To widać i słychać. Dlaczego przeciąga się głosowanie nad budżetem tygodniami? Odpowiedź jest bardzo prosta. Dla wielu radnych budżet zadaniowy, jego konstrukcja i realizacja to czarna magia. Jeżeli radny twierdzi, że nie powinno się podnosić podatków bo w budżecie zostały niewykorzystane pieniądze z inwestycji to nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. To może tylko świadczyć o poziomie wiedzy ekonomicznej w okolicach poziomu przedszkola. Bo nawet przedszkolak, jak dostanie od babci na gwiazdkę pieniądze na samochód i nie kupi bo akurat takich nie było, to nie oddaje babci pieniędzy, aby sobie kupiła berecik z antenką, tylko trzyma i kupi po Nowym Roku taki jaki mu się podoba. Przy okazji wspomnę w tym miejscu, ze stawki podatku od nieruchomości to uchwala rząd (obecnie Platformy Obywatelskiej) i od takiej stawki miasto przekazuje pieniądze do budżetu państwa. Oczywiście co roku wyższe. Natomiast Rada Miasta uchwala bonifikatę od stawki podstawowej. I to byłoby pół biedy. Część radnych pewnie nawet nie czytała Statutu Miasta (starego bo nowy jeszcze w lesie), ustaw o samorządzie czy ustaw o finansach samorządowych. I tu mamy drugie pół biedy. Razem powstaje cała bieda merytoryczna. I zaczynają się polityczne harce. I radni są w żywiole. Zapominają się nawet do tego stopnia w parciu na szkło, że mając przygotowane wystąpienie do 18 punktu porządku obrad - wolne wnioski i informacje, boją się, że może w kamerze TV nie starczyć taśmy, wpychają się do punktu 2.Informacja prezydenta miasta, z własną informacją o tym co jest napisane w gazetach.
Wniosek stąd, że już zaczyna się ostra kampania wyborcza. Więc nadszedł czas aby bliżej przyjrzeć się temu co radni mówią a co robią. Ponieważ w przeciwieństwie do radnego Kazimierczaka ja naprawdę piszę rzeczy sprawdzone przynajmniej w napisanym dokumencie nie będę komentował materiału z sesji dopóki na stronie BIP UM Włocławek nie pojawi się projekt protokołu Nr XXXVII/09 zamiast art. 62 p.3 Statutu Miasta Włocławek: 3.Protokół z posiedzeń sesji Rady Miasta sporządza pracownik Biura Rady w ciągu siedmiu dni roboczych, nie później jednak, niż do dnia poprzedzającego następną sesję.