Katastrofa a sprawa katyńska.
Pisząc na gorąco o dzisiejszej tragedii nasuwają mi się pewne wnioski i konsekwencje szczególnie medialne.
Katyń nie cieszył się dużym zainteresowaniem mediów zachodnich i nie tylko, był sprawą "lokalną". Wydarzenie bez precedensu jakim jest śmierć prezydenta i jego otoczenia będzie długo komentowane we wszystkich mediach światowych, w powiązaniu z miejscem i celem podróży podniesie niesamowicie świadomość odbiorców na temat zbrodni ZSRR, szczególnie w Katyniu.
Pojawią się na pewno teorie spiskowe, które jeszcze podsycą atmosferę, co nie będzie dla Rosji sytuacją komfortową ale dla nas jako Polski pozwoli zaprezentować nasze racje w relacjach z Rosją w mediach, które dotąd nie były nimi zainteresowane.
Trudno mi pisać te słowa, ale z punktu widzenia interesu medialnego Polski, czas, miejsce, tragiczna śmierć ważnych i często zasłużonych dla Polski ludzi nie mogła się wydarzyć w lepszym układzie czasowo-personalno-przestrzennym i kontekście uroczystości katyńskich.
Strata jest wielka, można było Kaczyńskiego nie lubić, ale ciężko będzie go zastąpić.
Miejmy nadzieję, że tragiczna śmierć tych ludzi nie pójdzie na marne i świat dowie się jakie były ich idee, poglądy szczególnie na temat relacji Polska-Rosja.