Komorowski na pożarcie.
No cóż, myślę, że plan jest taki. Komorowski na pożarcie i spalenie.
-Komorowski podpisuję parę "dobrych ustaw"
-obsadza parę dobrych stanowisk plus łańcuszek setek im podległych
-przepuszcza to, co Kaczyński miał zablowkować
-przejmuje IPN, między innymi pewnie tez "kwity" na siebie i kolegów
-dogaduje się z Rosją, podpisuje parę umów itp.
-czyści urzędy, papiery itp.
-czyści Pałac z różnych niewygodnych materiałów
-blokuje publikacje raportu/aneksu do raportu o WSI
A potem idzie na spalenie, gniew za powyższe ogniskuje się na nim, ma na powyższe 70 dni, potem odchodzi mówiąc "że wypełnił misję" albo coś w tym stylu lub po prostu odpada w pierwszej turze. SLD i PO, popiera Olechowskiego. Wszystkie posikane media kreują obraz, gentelmena, przystojnego męża stanu. Nawet bez diety kapuścianej ale przy wsparciu ITI itp. ma duże szanse w wyborach.
Jest jeszcze jeden problem Bronka. Co zrobi z żoną? Przecież po "prostej kobicie z kanapkami w reklamówce" można tylko kreować przy takiej wartości wizualnej obraz "matki polki". Ale to się da zrobić. Parę zdjęć, Gala, Życie na gorąco, Kawa czy Herbata i Dzień Dobry TVN zrobią cuda.
W międzyczasie niezależne komisje w składzie PO-ROSJA itp. (czyli komisja złożona z przeciwników zmarłego Lecha) publikuje raport o odpowiedniej, pewnie już teraz pisanej treści. Komisja poruszona i szczera do bólu oczywiście, bo przecież przez tydzień widzieliśmy ich "misie", " niedziwiedzie", "buziaki".
Finalnie wygrywa Olechowski, brudną robotę załatwia Komorowski na spalenie. Tusk mówi: "to nie ja, to Komorowski".
Media grają, komisja pracuje, opozycja rozbita (straciła 80% twarzy medialnych) zresztą za chwilę zacznie się gryźć o zwolnione miejsca przy korytku, SLD wystawia rachunek za poparcie, jak nie będzie chciało to szafy w Moskwie są pełne argumentów.
Ogólnie, ciężko to widzę.
Ale jest nadzieja, Wałęsa powiedział, że jest gotów na wezwanie narodu (pewnie przekazane przez TVN24) wrócić do polityki. Jak przypuszczam wróci z teczką 200 stron wyrwanych z teczek IPN (których nie zwrócił) i mikrofilmami (1000 stron na mikrofilmach o Bolku, których odbiór od UOP pokwitował chyba w 1995 roku i nie oddał ani do skopiowania ani do wglądu innym).
Kółko się kręci, maszynka pracuje, Polska Uber Alles.