Jest ciepło ,a ma być jeszcze bardzo gorąco.To może trochę o tym jak producent i handlowcy robią " w karolka" spragnionych ochłody czyli pożeraczy lodów. W niektórych sieciach można kupić lody ,których nazwa kojarzy się z zawołaniem gladiatorów " ave cezar " . Ładnie opakowane , w wersji z migdałami i bez .KAŻDY KUPUJĄCY MA WRAŻENIE ,ŻE PŁACI ZA LODA W POLEWIE CZEKOLADOWEJ , jest nie drogi /1,19 - 1,48 / więc smakosze kupują.I się chłodzą i im dobrze ... Nawet przez chwilę nie zastanawiają się co to za czekolada ? No , żeby dociec to trzeba wzrok nieżle wytężyć
albo czytać przez szkło powiększające i wtedy " prysły zmysły" , bo producent napisał ,że lód jest w polewie o smaku mlecznej czekolady czyli tłumacząc z polskiego na nasze , to mamy do czynienia z polewą CZEKOLADOPODOBNĄ !!!
czyli żywieniowe świństwo zawierające tłuszcze , o których dietetycy raczej żle się wypowiadają.Gdzieś ,kiedyś czytałem ,że nie wolno produkować i sprzedawać wyrobów czekoladopodobnych ale wyroby " o smaku czekolady" jak najbardziej.Paranoja !!! Trochę przynudzam ale sam lubię lody i bardzo uważam co kupuję. Czego i wszystkim smakoszom lodów radzę.Chłodnego smacznego.