Patrząc na sytuację krzyża przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie odnoszę wrażenie że to ostatnie podrygi zwolenników PIS. Oglądając przekazy z różnych telewizji odnoszę wrażenie że to walka głównie starszych ludzi naszego społeczeństwa.
Mochery to tak naprawdę osoby których młodość minęła w latach PRL-u. Praca była wręcz wymuszana na tych którzy nie chcieli jej podjąć, jak się zmieniało pracę to zawsze z korzyścią finansową. Obecne realia są tym osobą obce. Dla nich nie liczy się symbol krzyża lecz jest to platoniczna walka o swojego kandydata na prezydenta Jarosława. Może trzeba się opamiętać, obroną krzyża nie odkupi się swego poprzedniego postępowania. Macie dzieci więc powinniście zadbać o ich dobro. Człowiek w którym wręcz kipi nienawiść do naszych sąsiadów to zły kandydat na prezydenta. młodym trzeba porozumienia, pracy, spokoju. Nie wprowadzajcie zamętu. Jak wasze poglądy są głównie rekigijne(człowiek ma taką naturę że za grzechy u schyłku swego życia skłania się ku Bogu)idźcie do kościoła. Też jestem katolikiem i moje działania głównie skłaniają się ku promowaniu mojego kraju, pokazaniu że zarówno starsi jak i młodzi znajdują wspólny język mimo róznic pokoleniowych. Może gdybyście mieli tak ciężko jak my młodzi w zdobyciu pracy, byście myśleli inaczej. Ale pocieszam się tym że wasze działania prędzej czy pózniej odbiją się na waszych rentach i emeryturach bo jak wiecie system stanie się niewydolny w momencie większej ilości osób na świadczeniach przy mniejszej ilości osób posiadających pracę i odprowadzających składki. Tak myślę czy nie było by dobrym pomysłem zaniechać odprowadzania składek aby tacy jak wy odczuli skutki własnej działalności.
Pozdrawiam KATOLIK.