Biedni harcerze,nasze kochane władze i kandydaci do nowych władz przypominają sobie znowu o nich w czasie kampanii wyborczych lub uroczystości pod pomnikiem.Przez cały czas tak na prawdę mają ich gdzieś z ich patriotyzmem i 100-letnimi tradycjami.
W kwietniu politykierzy i ..... religijne wykorzystali spontaniczne ustawienie krzyża pod Pałacem Prezydenckim.O ile harcerstwo polskie (ZHP,ZHR)zachowało się z klasą podczas tamtych chwil to Kościół katolicki pokazał swoją wyjątkową słabość. Ważniejsze dla nich było późniejsze ostre wystąpienie w sprawie in vitro niż wypowiedzenia w sposób stanowczy sprawy krzyża.W sumie jaką wartość moralną dla ludzi mają słowa wypowiadane przez dostojników Kościoła,byłych agentów SB czy księży kryjących swoich kolegów po fachu którzy molestowali seksualnie nieletnich.
Kilka dni temu w parafii koło tamy zorganizowano ognisko patriotyczne.Chwała za to,impreza godna pochwały.
Na "bratnim" portalu zmieszczono sporo zdjęć z tej imprezy. Oczywiście nie mogło zabraknąć tam twarzy pewnej pani,byłej wiceprezydent.Czy klerowi mało jest rozbijania organizacji harcerskich i zatruwania ich polityką pod płaszczykiem religii ? Czy fakt utworzenia rozmodlonego ZHR które pomimo bardzo dużych dotacji w naszym regionie jest jakoś mało widoczne i trzeba zaanektować inną organizację? Czy teraz kler szykuje się na skok na ZHP?
Rozumiem że trzeba pielęgnować tradycję i patriotyzm wśród młodzieży.Trzeba jednak to robić w sposób ciągły a nie wykorzystując sporadycznie święta narodowe i nadstawiać się przed obiektyw aparatu i kamery przed wyborami. Mam nadzieję że władze włocławskich harcerzy są na tyle dojrzałe i znają swoją wartość że nie dadzą wmanipulować się w żadne gierki polityczne aparatczyków nowego systemu.
Moim zdaniem dojrzałość polityczną kandydatów i kleru powinno cechować zrozumienie spraw młodych ludzi w zielonych mundurkach a nie konkurencyjne zabieganie o zdjęcie z nimi podczas kampanii wyborczych.