Tema z z Pomorskiej
Czy włocławska PO, podobnie jak firma Media Walk z Raciborza, stała się ofiarą cudzego przestępstwa?
Wykonawca billbordów nie otrzymał pieniędzy za wykonanie zlecenia
Kampania kandydatów włocławskiej Platformy Obywatelskiej prowadzona jest na... kradzionych billbordach - wynika z rozmowy, jaką przeprowadziliśmy przed chwilą z przedstawiciem firmy Media Walk z Raciborza.
Firma na zlecenie Macieja M. z Włocławka wykonała 10 konstrukcji billboardowych oraz ich montaż we Włocławku, w miejscach wskazanych przez zleceniodawcę. Płatność gotówką miała nastąpić po wykonaniu zlecenia, jednak mimo że zadanie zostało wykonane w terminie, zleceniodawca odmówił zapłacenia.
- Pan M. usiłował wyłudzić 20 proc. z należnych nam 33.500 tys zł, stwierdzając, że zapłaty wynikającej z zamówienia nie będzie, bo klient, czyli sztab wyborczy włocławskiej PO, nie przyjmie konstrukcji, w domyśle źle wykonanych, co jest oczywistą fikcją - wyjaśnia przedstawiciel firmy z Raciborza. - W takiej sytuacji pracownicy dostali polecenie demontażu zamontowanych wcześniej konstrukcji i odzyskaniu materiału. Pan M. zabronił wówczas demontażu zastraszając pracowników miejscową policją, zasłaniając się przy tym lokalnymi układami politycznymi. W związku z powyższym nie otrzymaliśmy ani płatności za wykonane zlecenie, ani nie byliśmy w stanie odzyskać naszych tablic.
Na tablicach w chwili obecnej widnieją twarze lokalnych polityków Platformy Obywatelskiej i realizowana jest kampania. Przedsiębiorca z Raciborza rozmawiał już z reprezentantami włocławskiej PO i jest skłonny uznać, że ta partia, podobnie jak on, stała się ofiarą cudzego oszustwa. Kto za tym stoi, dlaczego działa na szkodę lokalnych działaczy PO i o co tak naprawdę chodzi, rozstrzygnie sąd. Wczoraj firma Media Walk wszczęła w kancelarii prawnej procedurę rozstrzygnięcia sprawy i odzyskania należności oraz złożyła doniesienie o oszustwie w Komendzie Rejonowej Policji w Raciborzu. Wkrótce wrócimy do sprawy.