ZOBACZCIE ILE ZARABIAJA KOLEDZY PALUCKIEGO!! >>>>>>>>"Włocławianie są oburzeni wysokością poborów prezesów miejskich spółek, których pensje są ponad pięć razy wyższe od średniej w regionie. Najbogatsi zarabiają prawie 15 tys. złotych brutto.
image
Około 2800 złotych - tyle wynosi przeciętne wynagrodzenie w naszym województwie. Ta średnia jest jednak przez niektórych podważana. Włocławski ślusarz, pan Kamil, zarabia na rękę około półtora tysiąca złotych. - Tuż przed pensją zawsze jest u nas w domu krucho - mówi pan Kamil. - Nie mogę jednak narzekać, bo znam wiele osób, które mają najniższe wynagrodzenie. Dlatego, gdy słyszę o tych średnich, zastanawiam się, skąd się one biorą, bo we Włocławku mam tylko jednego kolegę, który tyle zarabia. Jak słyszę o zarobkach prezesów, to robi mi się niedobrze. Nie chodzi o to, że komuś zazdroszczę, ale przecież to wszystko z naszych pieniędzy.
Reklama
Osiedle Orzechowa Aleja
Bossowie komunalnych przedsiębiorstw nie oglądają się jednak na przeciętnych zjadaczy chleba, bo już dawno przegonili prezydenta Włocławka. Czy powinni więcej otrzymywać od włodarza miasta? - To prezydent zarabia za mało - mówi Elżbieta Mostowiak, prezes spółki „Baza”. - Ja za takie pieniądze na pewno bym się nie zgodziła zasiadać na tym stanowisku. Przecież to jest harówka.
Wielu prezesów denerwuje się, gdy dziennikarze pytają o wysokość ich wynagrodzenia. - Co to za pytanie - obruszył się Michał Pietraszewski, prezes MPEC, odsyłając nas do swojego oświadczenia majątkowego. Na kolejne, czy powinien dostawać więcej od prezydenta miasta, również odpowiedzi nie udzielił. - Nie odpowiem na to pytanie, bo jest niepoważne - odparł.
Poważne natomiast są jego zarobki. Z pensją blisko 15 tys. złotych wraz z Markiem Krygierem (MPK), Edwardem Ziemskim (Saniko) i Piotrem Łowickim (Wodociągi) przoduje w finansowej lidze prezesów komunalnych spółek. Gdy zadzwoniliśmy, ten ostatni schował głowę w piasek. Sekretarka poprosiła o pytania e-mailem, ale nie raczył odpisać.
- Pogięło was? - tak zareagowała na pytanie o zarobki Elżbieta Mostowiak, szefowa „Bazy”, ale potem już spokojnie z nami rozmawiała.
Rozmowa o zarobkach nie oburzała natomiast Marka Krygiera, który wysokość swoich poborów tłumaczył faktem, że nie on je ustalał, a zarządzanie spółką to duża odpowiedzialność, bowiem ręczy się za to swoim majątkiem.
Oprócz pensji, szefowie spółek mogą sobie również nabić portfele nagrodami. W ubiegłym roku taką nagrodę otrzymał Marek Krygier za jubileusz 35-lecia pracy. Szefowi MPK wypłacono ponad 20 tys. złotych.
Dodajmy, że wynagrodzenie prezesów ustala prezydent miasta.
Warto wiedzieć
* Ponad 1,6 mln złotych pochłoną w tym roku pensje członków zarządów włocławskich spółek miejskich. To kosztuje 14 złotych każdego mieszkańca, od noworodka do emeryta.
* Najmniej opłacalna jest funkcja członka zarządu w „Bazie”. Miesięcznie można zarobić tylko około 3,5 tys. złotych.
* Najlepiej być w zarządzie Wodociągów lub MPEC, gdzie co miesiąc można zarobić prawie 13 tysięcy złotych (wszystkie kwoty brutto)."