"Początki powojennej odbudowy miasta w dużym stopniu opierały się na krzywdzie ludzkiej. Tragedia narodu żydowskiego oraz powojenna zawierucha ułatwiły władzom komunistycznym przejęcie tysięcy mieszkań, setek zakładów produkcyjnych i warsztatów, dziesiątków lokali instytucji społeczno-kulturalnych i religijnych. Kosztem wszystkich przedwojennych właścicieli nieruchomości wprowadzono nowy ład prawny, uniemożliwiający egzekwowanie czynszów z posiadanych nieruchomości, uniemożliwiający wymeldowanie meldowanych przymusowo przez władze obywateli[29], wymagający od właściciela budynku ubieganie się o urzędową zgodę nawet na możliwość zamieszkania we własnym domu. Dzięki tym posunięciom władza ludowa Włocławka pozyskiwała dzisiejszą Starówkę, którą jednak ze względu na nieefektywność gospodarki planowej nie była w stanie sprawnie zarządzać. Obecnie utrzymywanie przez miasto stu kilkudziesięciu[30] budynków generuje ogromne koszty i powoduje brak możliwości przeprowadzania znaczących remontów. Miasto nie planuje jednak wzorować się na okolicznym Toruniu i odsprzedać deficytowe nieruchomości, zamiast tego od 2006 r. prowadzone są intensywne i jak na razie bezowocne prace nad tzw. "planem rewitalizacji" starówki, który jako pierwszy w Polsce miałby doprowadzić do znaczącego wsparcia rewitalizacji starego miasta przez Unię Europejską. Aby "planowi rewitalizacji" nadać rozmachu, od 2008 r. na łamach lokalnej prasy jako element "planu rewitalizacji" uznaje się także post factum każdą większą inwestycję prywatną w centrum miasta, nawet jeśli została zainicjowana na wiele lat przed powstaniem planu rewitalizacji i przechodziła wieloletnią drogę cierniową miejskiej biurokracji[31"
link:http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82oc%C5%82awek
opłaca się przeczytać całość artykułu wikipedii...