W związku z nadejściem kolejnego weekendu czas na kolejną porcję kawałów;))
Panie Stefanie, jak panu nie wstyd? 50 lat pan z żoną przeżył i teraz pan ją zostawia żeniąc się z jakąś 20-latką? Czy pan zwariował???
- A czego pan się czepia? Wie pan jak to co wieczór z żoną było? Validol jej podaj. Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w TV itd.
A z młodą i atrakcyjną to tak: wieczorem wyjdzie, rano wróci... Człowiek całą noc spokojnie pośpi - i wreszcie jest szczęśliwy!!
Facet siedzi przy basenie z lusterkiem. Jeden z odwiedzających basen pyta:
— Co pan robi???
— Pstrągi łowię.
— Panie! Przecież nie masz pan wędki, a poza tym jesteś na basenie miejskim!?
— Pstrągi najlepiej biorą właśnie na basenach i w dodatku na lusterko.
— Jakim cudem???
— To tajemnica. Ale jeżeli dasz pan flaszkę, to to zdradzę sekret.
Zaintrygowany facet skoczył po flaszkę. Gdy wrócił "rybak" zaczyna tłumaczyć:
— Wkładam lusterko do wody i wypatruję pstrąga, a kiedy ten podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go bejsbolem i już mój...
— No mocno nietypowy sposób. A ile już pstrągów złapał pan dziś?
— Ani jednego, ale od 4 godzin, czyli od otwarcia basenu zarobiłem 17 flaszek;)))
Co to jest: malutkie, zieloniutkie i śmierdzi świnią?
- Palec Kermita;))
Trzech Chińczyków: Bu, Chu, i Fu postanowiło wyemigrować do USA. Jednocześnie postanowili zamerykanizować sobie imiona:
Bu zmienił imię na Buck, Chu na Chuck, a Fu... po namyśle postanowił zostać w Chinach;))
List z pytaniami od św. Mikołaja, który odebrał Jasiu:
Dzień Dobry! Czy w tym roku byłeś grzeczny:
- Nie kradłeś?
- Prochami nie handlowałeś?
- Nie kombinowałeś?
- Nie próbowałeś być alfonsem?
- Nie oszukiwałeś skarbówki?
Jakby co to najwyższy czas się nauczyć gamoniu! Bo ja Ci wiecznie prezentów nie będę robił!;))
Seryjny gwałciciel-morderca ciągnie za włosy panienkę do lasu w środku nocy. Laska zawodzi przerażona:
- Ale tu ponuro i ciemno... Bardzo się boję...
Na to morderca drżącym i smutnym głosem:
- A jak ja się czuję..? I co mam powiedzieć??? Będę wracał zupełnie sam;)))
Przylazła baba do lekarza:
- Panie doktorze, obawiam się,
że już nie kręcę mojego męża, bo nie ma na mnie w ogóle ochoty.
- Hmm.. dam pani takie cudowne krople. Niech pani doda dwie do ulubionego dania męża, a na pewno mu się poprawi.
Wraca baba do domu, robi pierogi i myśli:
"Co tam 2 krople, wleję całą butelkę - będzie intensywniej działało". Wlewa, woła męża i idzie do sypialni przebrać się w sexy bieliznę. Nagle słyszy wołanie zszokowanego męża:
- Chodź tu! Szybkoooo!!!
Zadowolona baba myśli:"podziałało!" - i wbiega do pokoju. Wtedy zdumiony mąż mówi:
- No popatrz co się dzieje na tym świecie!! Już nawet pierogi się bzykają!!!
"Złote myśli" polityków oraz działaczy partyjnych;)):
Janusz Korwin-Mikke:
"ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną."
"Jestem przeciwny aborcji, bo jak pokazuje życie, wyskrobano nie tych co trzeba."
Roman Giertych:
"Panie Lepper, nie wie pan, że z dwóch "panów świnków" lub "pań świnek" nie będzie małych świniątek?"
Marek Belka:
"Jennifer Lopez też znałem, w innym charakterze."
Kazimierz Marcinkiewicz:
"Polska w siatkówce nie tylko męskiej i żeńskiej, ale w każdej innej może osiągnąć sukces."
Aleksander Kwaśniewski:
"Każda mutacja musi mieć czas rozwoju. Najpierw jest taki mutant, taki mutant... A później taki duży mutant."
Andrzej Lepper:
"Uderz w stół, a nożyce się otworzą."
Leszek Miller:
"Bracia Kaczyńscy są nie tylko z tej samej partii, ale z tego samego jaja."
Marek Jurek:
"Nie. W pewnym sensie tak, ale ściśle biorąc nie."
Renata Beger:
"Każda ma taką (figurę), jaką życzy sobie jej mężczyzna."
Marek Borowski:
"Pani redaktor, pozwoli pani, że zacytuję klasyka, Leszka Millera: "polityka nie jest zajęciem dla sentymentalnych panienek."
Lech Wałęsa:
"To ostatnia godzina naszych pięciu minut w Europie."
Facet kupił koguta. Przynosi go do domu i wrzuca do kurnika.
Po tygodniu kury nie nadążają z produkcją jajek, a od kurczaków facet dostaje żółtaczki. Postanawia wiec koguta uspokoić - więc wrzuca go do stajni. Po miesiącu
nad podwórkiem zaczynają latać pegazy. Facet postanawia pozbyć się koguta definitywnie - wyrzuca go na pustyni. Jednak wracając do domu myśli:
-Cholera, moglem z niego chociaż rosół ugotować.
No i wraca po koguta. Patrzy, a kogut leży sztywny na grzbiecie z wywalonym jęzorem. Facet pochyla się chcąc go zabrać, a kogut otwierając jedno oko wysyczał:
-Won stąd wieśniaku, bo mi sępy płoszysz!;))
W szpitalu dla zwierząt spotykają się owczarek niemiecki i pudel miniaturka Owczarek pyta pudelka:
- A ty tu co robisz?
- Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i pańcia postanowiła mnie uśpić... A ty?
- Zobaczyłem moją pańcię gdy pastowała podłogę. Boski tyłeczek wypięła... a na nim żadnych majtek. No nie mogłem się powstrzymać!
- I co, teraz też Cię uśpią..?
- Ależ nie, skąd!!! - dziwi się owczarek - pańcia życzy sobie tylko żeby mi pazury spiłowali!;))))))))))))))
O trzeciej w nocy Anna po cichutku wymknęła się z z łóżka do
sąsiedniego pokoju. Rozbiła nowiutki 24-calowy monitor, wszystkie płyty porysowała i podeptała. Komputera wrzuciła do wanny z wodą, a drukarkę cisnęła przez okno. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i
przytuliła się z miłością i oddaniem do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na pielęgnowanie ich miłości. Zasnęła rozmarzona i szczęśliwa...
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe
trzy godziny;))))