Zastanawiałem sie czy rzeczywiście problem bezrobocia jest tylko i wyłącznie winą zarządzajacych krajem czy też po prostu pochodną nie trafienia z wyborem kierunku zdobytego wykształcenia przez konkretną osobę.
Mój ś.p. ojciec zawsze powtarzał mi "Lepiej zostać dobrym rzemieślnikiem niż niedokształconym inżynierem".Ileż było w tym prawdy mogę to dzisiaj przyznać.
Zawsze starałem sie pomimo skończenia politechniki uzupełniac swoja wiedzę,dążąc do perfekcji w wykonywaniu zawodu budowlańca.
I nie wstydzę sie tego,że pierwszą prace dostałem jako robotnik budowlany w Przedsiębiorstwie Budownictwa Przemysłowego "Kujawy" ze stawka 7,50 zł za godzinę (1976r).
Poznawanie zawodu od podstaw sprawiło,że w chwili obecnej nikt nie jest w stanie "zagiąć" mnie w tym fachu.
Czy obawiam się utraty pracy ? Nie w moim zawodzie dopóki skleroza nie zniszczy móżgu lub jakaś choroba nie pozwoli na poruszanie się i uniemożliwi wyjście z domu -do końca życia można zarobkować.
A przeciez równie dobrze mogłem wybrać inny zawód.I znów pobrzmiewaja mi słowa ojca.Jeżeli zostaniesz fryzjerem, piekarzem czy też szewcem pamiętaj,że musisz swoj zawód szanować to będziesz miał szacunek i poważanie wśród ludzi.
Musisz być najlepszy w tym co wykonujesz na swojej ulicy,dzielnicy czy mieście.To po twoje bułki a nie po bulkiKowalskiego musi ustawiać sie kolejka.To do ciebie będą przynosić buty do naprawy a nie do Malinowskiego.
To mistrzowie maja rację bytu nie przeciętniacy.
A czyż ostając szewcem nie miałbym dzisiaj pracy wykonująć obuwie ze skóry na zamóuienia.Oczywiście dla tych co byłoby
ich stac na wykonanie butów na zamówienie.Wzorem prywatne zakłdy szewskie Włoch,Wiekiej Brytani wykonujące obuwie dla elity.
Przerost ambicji nad możliwościami otrzymania po skończeniu studiów pracy jest w chwili obecnej jednym z czynnikó stymulujących bezrobocie.Z rodzimego podwórka wynika,żę jedna z uczelni włocławskich "produkuje" absolwentó niczym ferma kurza brojlery.
Bo ile może być absolwentów po popularnej anglistyce.Chwytliwym kierunku marketing i zarzadzanie.Bo tak naprawdę gdzie znależ pracę po kulturoznawstwie,pedagogice (zmniejszanie liczby szkół powodowane niżem demograficznym),dziennikarstwie (chyba,żę ktoś ma w zamysle prowadzić własne wydawnictwo).
Prosze Szanowni Internauci zauważyć limitowanie miejsc na studiach o kierunku astronomia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika- liczba miejsc na tym kierunku to 23 osoby(sic !!!) bo po co komu armia absolwentów astronomii.
Bezmyślna "produkcja" zbędnych i w rzeczywistości dość specyficznych zawodów powoduje ich nadmiar na rynku produkcyjnym.Bo ile do cholery przez 15 lat istnienia "nprodukować " można np.etnografów,kulturoznawców i innych zbędnych w takich ilościach profesjii.
Oczywiście nie obrażając tych osób, które znalażły prace po tym kierunku studiów.
Ale dość juz tych poranno-niedzielnych dywagacji i przynudzania.
Gdyby,ktoś z czcigodnych podjął dyskusję chętnie pogaworzę z Nim przez internet.
Życzę zatem dobrego dnia tej słonecznie zaczynającej się niedzieli i pozdrawiam piszących na łamach portalu włocławek.info.
W tym również Redakcje i Administratorów portalu.
Krysią i Bożenką zaś wszystkiego najlepszego z okazji imeienin.