Dla porownania : we Francji minimum socjalne wynowi 1350€. Wojt (maire) miejscowosci okolo 10 000 mieszkancow zarabia od 2ch do 2400 €. Radni (conseiller)wykonuja prace w gminie raczej spolecznie i zarabiaja okolo 300 €. Nie ma osobnych spoleczek od wywozu smieci, od meloracji, od sprzatania, od pomocy starszym czy prywatnych przedszkoli. Nie ma osobnych dyrektorow czy prezesow od zabierania pieniedzy. To wszystko jest komunalne, nawet cmentarze, ktorymi merostwo opiekuje sie. Mieszkancy konsultowani sa jezeli chodzi o inwestycje. Jezeli sa w merostwie samochody sluzbowe to wylacznie na potrzeby wszystkich urzednikow. Takiego samochodu nie wolno zabierac do domu ani jezdzic nim w celach prywatnych. Merostwo dba o wygode mieszkancow a nie o wybudowanie czy robienie czegos co przyniesie glosy. Przede wszystkim jest staly serwis do utrzymania czystosci na chodnikach, drogach, od odsniezania. Wojt i radni przechodza sie pieszo przez wies i patrza czy nie trzeba czegos ulepszyc, poprawic, wyjsc z inicjatywa do stworzenia miejsc pracy, organizowania transportu, budowania swietlic dla mlodzierzy, inaczej mowiac mysla o ulepszeniu zycia mieszkancom. Budzet gminy nie idzie wylacznie na pensje urzednikow i radnych. Nie ma rady i jeszcze klubu rady majacego na celu podwyzszenie sobie dochodow. Dla informacji : w tym tygodniu za cukier zaplacilam tutaj (Carrefour) 0.98 centimow, WAT wynosi 19,5 %. Dba sie o to aby rolnicy produkowali zywnosc a nie zeby ziemie rolnicze betonowac jak w Polsce.