Czcigodni Internauci portalu włoławek.info.chciałby poruszyć temat zapomnianych Izb Rzemieślniczych.W chwili obecnej np.w mojej brańży jaką jest budownictwo,każdy niemal możę wykonywać roboty budowlane wykończeniowe.I tak wykonywanie okładzin ściennych z płytek,wykonywanie podłód,robót malarskich,tapeciarskich,tynkarskich czyli wszelką gamę robót wykończeniowych.
Ale już np.prowadzenie salonu fryzjerskiego z możliwością szkolenia uczniów w dziedzinie fryzjerstwa-najpierw jako uczeń,póżniej czeladnik i w końcu zdawanie przed komisją na dyplom mistrzowski wymaga czasu.I tak następni mistrzowie sztuki fryzjerskiej szkolą swoich następców.
Podobna sprawa ma się w stosunku np.do komiiarzy,którzy posiadają swój cech oraz korporacje w których grupowani są kominiarze.
Zadaję zatem Szanownym pytanie.Czy niewłaściwie obcięte włosy,które mimo wszystko odrosną są większą stratą finansową (z racji ponieszonych kosztów) niż na przykłą niewłąśćiwie położone płytki ścienne (np.pękające nie pod wpływem zarysowania ścian ale zazwyczaj nierónomiernej warstwy kleju ułożonego na spodniej stronie płytki celem wyrónania podłoża (nierównomierny skurcz płytki spowodowany naprężęniami pochodzącymi od óznej grubości warstwy kleju)
Pododobnie dotyczy to robót malarskich czy też niewłąściwego położenia paneli podłogowych.Jestem zatem za powrotem do terminowania,zdobywania praktyk u mistrzów i należytego wykonywania wykonywania wyuczonego zawodu.
Nadmieniam,że w Niemczech -gospodarz domu (zwany u Nas cieciem) możę co najwyżej wymienić żarwókę lub pomalować -tylko na biało korytarz piwniczny.
Czy poniesione koszty robót oraz materiałów przez potencjalnych inwestorów nie są warte przywrócenia zapomnianych zawodów.
Pytanie pozostawiam Czcigodnym pod zastanowienie.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie- cykluś.