Od dwóch miesięcy czekają na książeczki opłat. Jeszcze dłużej na rachunki za wodę Astronomiczne dopłaty za ciepło zafundowało miasto lokatorom bloków komunalnych. Ci są oburzeni, bo przez cały rok miasto oszczędzało na ogrzewaniu. Za co więc mamy dopłacać? - pytają.
Po tym jak prywatną spółkę „Zarządca” zastąpiła utworzona przez samorząd Administracja Budynków Komunalnych, lokatorów spotykają same niemiłe niespodzianki. Najgoręcej zrobiło się wokół sprawy rozliczeń za ogrzewanie. - Jesteśmy najgorzej traktowani w naszym mieście. Ciepło jest włączane najpóźniej, a wyłączane najwcześniej. W tym roku kaloryfery zrobiły się zimne już na Wielkanoc. Potem przyszły chłodne dni i się zaziębiłam - mówi jedna z mieszkanek Płockiej. - Oprócz zdrowia, straciłam sporo na leki i ogrzewanie gazem. Z jakiej racji mam teraz dopłacać prawie 400 zł, skoro traktuje się nas jak lokatorów drugiej kategorii?
Mieszkańców bulwersuje również fakt, że pisma datowane na 2 maja otrzymali 20 maja, a termin zapłaty to koniec bieżącego miesiąca.
- Ogrzewanie jest wyłączane wcześniej, bo tego życzyła sobie część lokatorów. Nie sposób zadowolić wszystkich - tłumaczy Jarosław Zdanowski, dyrektor Administracji Budynków Komunalnych. - Rozliczenie przygotował poprzedni administrator, spółka „Zarządca”. Co do krótkiego terminu zapłaty - należność można rozłożyć na raty.
Rozliczenia za ciepło to niejedyna bolączka lokatorów bloków komunalnych. Po utworzeniu AZM zapanował bałagan. Lokatorzy od dwóch miesięcy czekają na książeczki opłat. Jeszcze dłużej na rachunki za wodę.