W Lekarzewicach, jest hodowla psów. Prowadzi ją pani L...., reklamuje się cudownie. "Pieski zaszczepione, zdrowe, odrobaczone i wychowane w domowych warunkach". Kupiłam u tej kobiety malutkiego yorka. Zostałam okłamana jeśli chodzi o wiek psa, mój maluszek miał mieć niby 7 tygodni, okazało się, że ma ledwo skończone 5tyg. W dodatku psinka miała być odrobaczana 3 razy. Piesek nie był odrobaczony w ogóle. Za 650zł, kobieta sprzedała mi pieska chorego na parwowirozę i świerzbowca, co się okazało, przy drugiej wizycie w lecznicy, gdy mieliśmy termin na szczepienie i gdy pieska zaczął męczyć wirus. Pojawiły się wymioty, cuchnąca biegunka, brak apetytu, brak chęci do czegokolwiek. Po ciężkich 5 dniach choroby, wielu lekach, kroplówkach i fachowej opiece w lecznicy, mój Dolarek wczoraj późnym wieczorem zmarł. Chorobę przywiózł od niej. Tam pieski są źle traktowane. Mieszkają w blaszanym a'la domku, za kratą, gdzie w lato mają upał a w zimę zbyt zimno. Ostrzegam, nie kupujcie u niej piesków, jeśli nie chcecie, by Wasi mali przyjaciele cierpieli, a Wy razem z nimi..