Dlaczego jak słyszę słowo "tusk" to od razu POjawiają mi się obrazy : sPOconego zbycha, "dzikiego kraju" mira, cwaniaka grzecha, płaczki sawickiej, plującego jadem robakologa, gadającego do pustych krzeseł sekułę, chudą babę z dorszem w zębach, sPOłdzielczy bukiet róż w dłoniach grabarczyka, martwe stocznie, cyniczny uśmieszek misiaka, sPOdające samoloty jak na zamówienie, chudą brzózkę obracającą kilkudziesięciotonową maszyną jak płatkiem śniegu, kopacz przesiewającą przetakiem ziemię na głębokość 2 metrów w smoleńsku, szyderczy uśmieszek putina, , wyrachowaną merkelke, jakieś chińczyki biegające PO rozgrzebanej - niby autostradzie, fałszywe rozkłady jazdy na kolei i jakąś grubą POdwodną rurę przechodzącą koło nosa Polski, a przez kieszeń UE i na dużym placu wielki zegar długów (prezent tuska dla Polaków) obracający się w szaleńczym tempie w stronę (-). Na samym końcu tej wizji widzę rolnika pytającego się : premierze "jak żyć", a premierek gapi się na rolnika jak sroka w gnat przewracając oczkami, jakby cierpiał na POmroczność Jasną ? I ani be ani me ani kukuryku !