Targowisko Miejskie we Włocławku. Od zawsze można tam bez większego problemu zaopatrzyć się w tanie papierosy, płyty CD oraz alkohol, zwany dalej ślepotką, głupotką, metą bądź pampą. I każdy o tym wie. Wiesz ty, wiem ja, wie straż miejska, wie policja... I dziwnym trafem o zatrzymaniach cicho...
http://www.wloclawek.info.pl/nowosci,wiadomosci_wloclawek_i_region,1,1,lewy_alkohol_na_wloclawskim_targ,17762.html
Nagle, zupełnie nie wiadomo skąd dochodzi do SPEKTAKULARNEGO!!! zatrzymania "sprzedawców". Dobra robota! Ręce aż same składają się do oklasków... Na myśl nasuwa się pytanie: jak to możliwe, że nasza zarobiona zakładaniem blokad na koła aut Straż Miejska staje na wysokości zadania i niczym Sherlock Holmes rozwiązuje kryminalną zagadkę?
Odpowiedź na wciąż nasuwające się do głowy pytania brzmi: "mieszkańcy Grudziądza". Dwaj młodzi mężczyźni zapuścili się troszeczkę za daleko od swojego miejsca zamieszkania. Poniosła ich ułańska wręcz fantazja. Nie przewidzieli faktu, iż sprzedaż mety na nieswoim terenie delikatnie mówiąc- nie spodoba się- miejscowym sprzedawcom pampy. Na ich oczach bowiem dwóch mieszkańców Grudziądza zaczęło zabierać im klientów!!! I to w biały dzień!!!
Dalszy rozwój akcji niech każdy napisze sobie sam...
EPILOG: Okradany skarb państwa liczy na kolejne zatrzymania na Targowisku przy Związków Zawodowych. Niestety, czuję, że takowe nie nastąpią zbyt prędko... No chyba, że jakiś mieszkaniec innej części Polski zapomni się i przyjedzie na gościnne występy do Włocławka.