Kilka dni temu po raz trzeci reanimowano życie Grecji. nie wiem czy zauważyliście pewne ciekawe fakty. Media przedstawiały nam, że wszystko zależy od stanowiska Niemiec i Francji. Mimo tak przedstawianych informacji te właśnie kraje miały najmniej do powiedzenia podczas negocjacji. Stronami, które negocjowały trzecia transzę pomocy była grupa banków komercyjnych oraz EBC reprezentujący Euro wsparty przez polityków UE. Stroną która najmocniej się opierała były banki komercyjne. Nad ranem doszło do przełomu. Był to sygnał do odtrąbienia sukcesu i wszyscy poszli smacznie spać. Problem jednak polega na tym, że nikt nie poinformował podatników UE za jaką cenę banki komercyjne zgodziły sie wpompować kolejne miliardy w tą czarną dziurę. Ani jeden dziennikarz o to nie spytał, ani jeden oficjalny ekspert nie porusza tego tematu. Wszyscy odpychają w czasie to co jest nieuniknione aby zatrzeć odpowiedzialność. Banki komercyjne nie dość że zostały uratowane publicznymi pożyczkami to teraz jeszcze żerują na śmierci klinicznej Grecji.