Chciałbym się z Państwem podzielićrefleksją -niestety niezbyt pochlebną dla Straży Miejskiej a Włocławka.Przyjechałem do Włocławka-z Łodzi- pozałatwiać sprawy urzędowe,od rana parkowałem w różnych punkach miasta i wykupywałem bilet w parkomacie-uzbierało się tego z trzy sztuki do goz 10.30 -zaparkowałem na pustym parkingu tuż przy parkometrze przy Urzędzie Skarbowym ,wykupiłem bilet -dorzuciłem do pozostałych-do godz 11.28 i z błogą naiwnością iż jestem uczciwy ,udałem
się do urzędu,niestety nie wyrobiłem się w czasie i wróciłem do samochodu o godz 11.43 i cóż za wycieraczką zzastałem mandat na 20zł za przekroczenie czasu wystawiony o godz 11.40-cóż moja wina trzeba było wykupić do np 14 i byłoby pewne?-za brak wyobrażni trzeba płacić ,Ale to nie koniec zaparkowałem na 3-go maja wykupiłem bilet,po godzinie wracam i zastałem panów z bardzo dużym śrubokrętem wyrażnie zinteresowanym moimi zamkami,na moją propozycje pomocy oczywiste spojrzenie-gdyby wzrok mógł mógł zabijać-trup-ale to jeszcze rozumiem nikt nie lubi jak się mu przszkadza w pracy-Straży ,Policji ani widu ani słychu,pojechałem do Reala ,tam zanim dotarłem do samochodu po zakupach trzykrotnie dostałem propozycje na bułke ,odprowadzenia wózka -i co znowu Straży i Policji nie uświadczysz.Jedynym plusem tej histori jest to iż mam świadomość iż Straznicy Miejscy znają się na zegarku-mamndat ocywiście zapłaciłem-opinia o Włocławku-nie o mieszkańcach-oczywista-dobra rada od znajomych "następnym razem parkuj pod Kauflandem -bo na reszcie parkingu polują,łatwiej wlepić mandat zaparkowanemu samochodowi niż użerać się na 3-go maja lub pod realem.