Jak zadłużano Polskę od roku 2001. rok 2001 - 284 mld PLN 2002 - 328 2003 - 379 2004 - 403 2005 - 440 2006 - 479 2007 - 502 2008 - 570 2009 - 631 2010-780 2011- 910 obecnie już 1000 czyli BILION PLN. A teraz zadłużenie w przeliczeniu na rządy. Jerzy Buzek - wzrost długu o 96mld PLN Leszek Miller - 81 Marek Belka - 82 Kazimierz M+Jarosław K - 60 a nasz geniusz ekonomiczny Donald Tusk - ponad 500 mld PLN i suma gwałtownie rośnie- łapiemy się już na POstęp geometryczny!. Polska gospodarka jako tako się rozwijała w czasie kryzysu dzięki popytowi wewnętrznemu który wzrósł po obniżce podatków wprowadzonych przez rząd PIS-uchwalonych w nowym sejmie, w wyniku wykorzystywania środków unijnych których plan wydatków również opracował rząd PiS oraz dewaluacji złotego- np. zamiast importować wieprzowinę z Danii zaczęliśmy ją znów sprzedawać, podobnie meble, podobnie wiele innych towarów. Za PISu wykorzystanie środków unijnych wynosiło 90% za PO ledwo 60%. Wpływ środków unijnych na wielkość PKB w czasie kryzysu wynosił około 7%. Gdybyśmy wchodzili do euro w 2012 jak chciał rudy geniusz i wielki mąż stanu mielibyśmy plajtę PKB na POziomie 10%- vide Łotwa, Słowacja. Gdy odejmiemy te czynniki nie bylibyśmy zieloną wyspą tylko Grecją do kwadratu. Gdy PIS przejmowało władzę bezrobocie wynosiło 17,8% gdy oddawało wynosiło 11,2%. Obecnie po 5 latach rządów PO wynosi 13% i rośnie. wśród młodych 40% a z tej pracującej reszty 60% dyga na terminówkach bez żadnej szansy na jakikolwiek kredyt, no chyba że w Providencie!