Ludzie, dlaczego nie możecie parkować jak należy? Czemu rozwalacie się na dwóch miejscach i robicie "sztuczny tłok" nie pozwalając innym zaparkować? Ja sobie zdaję sprawę, że po naszych drogach jeżdżą zarówno doświadczeni jak i świeżo upieczeni czy też już znacznie starsi kierowcy, którzy jeszcze (lub już) nie mają refleksu, czucia itp., czy też kupili niedawno dane auto i nie do końca je czują (zwłaszcza jak np. przesiedli się z Seicento do passata kombi lub coś większego). Ja mimo lat doświadczenia też czasem nie trafię "między kreski" na parkingu, ale co za problem wycofać i wjechać jeszcze raz? Jak się nie uda to ponownie wyjechać i się wyrównać, aż do skutku. Nie patrzeć na to, że wokoło ludzie śmieją się z Was, ja osobiście te sprawy mam gdzieś.
Lecz patrząc z drugiej strony mogę zrozumieć, że kierowcy aut takich jak np. VW Sharan, Opel Zafira czy też dostawczaka mogą mieć drobne problemy z parkowaniem, ale jak widzę rozwalone na dwóch miejscach auto typu Renault Clio, Fiat Seicento czy Opel Corsa to... pozostawię bez komentarza.