ostatnio z dobrego źródła usłyszałem że , w naszej straży miejskiej zaczęła się jakaś wojna pracownicy kontra komendant. Podobno idzie o jakies naruszenia prawa, jakies bezpodstawne zwolnienia pracowników pomijając tych którzy sami odchodzą bo brakuje im na życie z pensji. Tak sobie myślę nie mając żadnych z nimi doświadczeń (SM) komander chyba powinień sobie już odpuścić i spocząć na emerycie z MSW a nie dalej pogrążać tą instytucje i tak juz mało popularną w mieście ale pewnie kredyt jeszcze się nie spłacił tyle że, nie moim kosztem bo jak ma się ambicję to niech otworzy sklep z bronia albo sex shop a nie pieniędzmi mieszkańców się ustawia swoją pozycję w mieście bo to juz pachnie prokuratorem a nie tylko zwykłym kolesiostwem. ten znajomy niechcący powiedział że , w/w przyspawał się do swojego stołka (fotela i laptopa) rządzi i nie dzieli tylko obdarowuje lojalnych a czkawka odbija sie miastowym i nie tylko bo trzeba sie wykazać mandatami do budżetu miasta taka to służebna rola wobec lokalnej społeczności. Nie nawołuję do likwidacji SM tylko do pozbycia się reliktów minionej średnio fajnej epoki i niech wreszcie to będzie SM a nie przechowalnia emerytów spadów wszelkiej maści co mają we krwi bycie z zawodu dyrektorem ty czytaj komendantem