No i proszę - kolejny syf w wykonaniu CBA na wierzch wypłynął. Kolejną osobę zniszczyli. Tym razem chodzi o Bogusława Seredyńskiego, b. prezesa Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Aresztowali człowieka bez przedstawienia mu JAKICHKOLWIEK zarzutów i nie posiadając ŻADNYCH dowodów przeciw niemu. Co więcej: udając biznesmenów konkretnie go spili i próbowali podrzucić łapówkę. Seredyński zażądał umowy na otrzymaną w ramach tzw. pożyczki kwotę. Niestety. Zamiast umowy został aresztowany. Pomimo oczyszczenia z fałszywych zarzutów człowiek został psychicznie zniszczony. Stracił pracę, nikt nie chce go zatrudnić ("na wszelki wypadek"), utrzymuje się z prac dorywczych, a wydawnictwo jest skończone. Brawo CBA, nie ma to jak stosować taktykę "spalonej ziemi" i destrukcję siać dookoła. Ilu ludziom jeszcze zniszczy życie ten twór? Do ilu tragedii doprowadzi? Najwyższy czas aby stosowne władze dokładnie i na poważnie przyjrzały się metodom działania naszego rodzimego gestapo. No i przeprowadziły wreszcie konkretną czystkę personalną oddelegowując pisowskich oprawców i prowokatorów do innych służb. Tam, gdzie ich miejsce. Czyli np. do patrolowania ulic na Pradze bądź do SW;))