Dzień dobry wszystkim. Milczałem żdziebko bo powracałem...

Dzień dobry wszystkim. Milczałem żdziebko bo powracałem do zdrowia po wypadku. Trafił się akurat mnie kierowca z "fantazją' i to z niezłymi promilami niestety!Na szczęście i ja i żona cało z tego wyszliśmy z lekka tylko pokiereszowani.Autko w kość dostało- w końcu miało kontakt z TiRem . Jak działają ubezpieczyciele to ręce i majtki opadają!Istna droga przez mękę!Ważne jednak ,że skończyło się tak a nie inaczej. Uspokoję - kierowca to Białorusin, żyje ale posiedzi i może zmądrzeje?

9 komentarzy

?????

Wyrazy wpółczucia ,mam nadzieję ze twój optymizm co do funkcjonowania normalnych mechanizmów w nienormalnym uPOlitycznionym kraju trochę się urealni ...ja 2 lata walczyłem ze ,,znaną'' z ,,uczciwości'' polska firmą ze znakiem P.. !!! Klient powypadkowy traktowany jak intruz i złodziej dopiero w sądzie po zaanga żowaniu rzeczoznawcy przedstawiciele tej ,,uczciwej '' firmy '' zaczęli normalnie oceniać szkody .

0 0
ID:51027

ozon

Dzięki za dobre słowo. Co do mojego optymizmu to nic się nie zmieniło w szerokim znaczeniu tego słowa bo wiem ,że to ludzie a nie opcja polityczna powoduje takie czy inne perturbacje. Tu jest o tyle trudniej ,że to Białorusini stwarzają komplikacje ale po to mam osobistego prawnika ( taki nawyk z cywilizowanego świata ) aby załatwiał. Zdarzenie miało miejsce w Czechach i zapewniam Cię ,PO nie ma tam wpływów...Teraz rozmyślam co kupić?Chyba już pozostaje tylko czołg. ?

0 0
ID:51038

zbuntowany_kaloryfer

Ja już myślałem, że po Tobie... No i takie rozczarowanie! Umrzyj raz a porządnie;)))))))))))))))
Wiesz Ozonie Zacny, jak miałem wypadek to nie byłem w stanie pisać prawie 3 miesiące. Dostałem tak w lewe drzwi. Miałem pierwszeństwo, typ mnie staranował. Włocławianin. Chociaż nie wierzę w cuda, wróżki i św. Mikołaja to właściwie cud, że żyję. I że byłem sam, a to zupełny przypadek (i też cud), bo miałem zabrać córkę. Jedynka miała wtedy roczek, nie przeżyłaby takiego uderzenia. Moje auto przeleciało kilka metrów. Roczny riebionok nie wyżyłby.
I teraz mam pytanie: czy pamiętasz cokolwiek z wypadku? Chociaż jakiś szczegół. Bo ja tylko potworny huk, a potem obudziłem się w szpitalu. No nic nie pamiętam.

0 0
ID:51058

?????

@~ozon: Dziś prawdziwych samochodów juz nie produkują , a nawet 12 poduszek powietrznych nie zalatwia niczego bo( tak jak pokazał amator na filmiku w necie) po wypadku ludzi trzeba sklapelem odzielac od poduszek i od konserwowej puszki jaką jest teraz auto -wygrała starozakonna ekonomia . Prawdziwe auta skonczyły sie na Mercku 123 teraz produkują ładne imitacje które bez serwisu ,,umierają'' po 10 tys km .

0 1
ID:51063

zbuntowany_kaloryfer

@pytajnik: ja przemieszczam się "prawdziwym" autem. V8 troszkę nieszczęśliwie dużo pali. A z tym autem to właściwie nie ma krzywdy - w sumie to i tak mniej pali niż niż czołg.

1 0
ID:51080

ozon

Dzięki "kaloryfer" za życzenia- na złość jednak nie umrę szybko - słowo! Pytasz co pamiętam? dużo niestety!Walną nas w bok tak właściwie w kufer, obróciło niczym na karuzeli i ups- jesteśmy w rowie. Jakoś zdążyli niedawno powycinać drzewa...Ja z nogą w gipsie. morda trochę podrapana. żona złamany nadgarstek- specjalistyczne badania wykluczyły wewnętrzne obrażenia. Zadaje sobie pytanie jak by to wyglądało gdyby to nie był jeep?Nie pamiętam tylko skąd ten TiR się wziął- skubany.Uf nie chcę już o tym gadać bo takie "drapanie" ran nie pomaga. Chyba trochę na kanapkę do psychoanalityka trzeba będzie wskoczyć.... są takowi we Włocławku? No i jeszcze coś prawdą jest ,że jestem w "czepku urodzony" - teraz wierzę już w to!Pozdrawiam

1 0
ID:51081

zbuntowany_kaloryfer

Goń psychoanalityka, ja będę lepszy. Przynajmniej szczery do bólu i darmowy.

1 0
ID:51091

ozon

OK "kaloryfer" to kiedy spotkanie? weż pod uwagę ,że noga w gipsie więc dojedziesz do nas?Darmo nie ale może jakiś masz pomysł charytatywny? Cholera ja to jakoś jeszcze daje radę ale moja Milena budzi się w nocy wystraszona ...

0 0
ID:51118

zbuntowany_kaloryfer

Pisz ozon co Ci leży na sercu, a ja odpowiem! Mam w tym trochę praktyki. Jeżeli ranny zostanie ktoś z twojego oddziału to obowiązkiem dowódcy jest mu pomóc. Bo nie ma tam żadnych "psychoanalityków" i innych dziwactw. Dlatego ja mam praktykę i mi warto zaufać.

0 0
ID:51140


Znam i akceptuję regulamin portalu

włocławianie piszą

Włocławek

Włocławek

Podyskutuj o Włocławku, poznaj swoich sąsiadów.

Dom i mieszkanie

Dom i mieszkanie

Budujesz, kupujesz, urządzasz? Poradź innym i znajdź radę dla siebie.

Sport i rekreacja

Sport i rekreacja

Porozmawiaj o sporcie i jak aktywnie spędzasz czas.

Towarzyskie

Towarzyskie

Poznaj i porozmawiaj z nowymi ludźmi.

Motoryzacja

Motoryzacja

Podyskutuj o samochodach i motocyklach.

Inne

Inne

Rozmowy na różne tematy

Hydepark

Hydepark

Rozmawiaj na wszystkie tematy

O portalu

O portalu

Podziel się pomysłami, które ulepszą portal.

  • Najczęściej komentowane (7 dni)

  • Najczęściej czytane (7 dni)

WOLNE MEDIA