Chciałem dzisiaj sprzątnąć kupę po swoim psie. Zebrałem ja w woreczek i udałem się w poszukiwaniu pojemnika na psie odchody. Po trzech godzinach bezowocnych poszukiwań dałem sobie spokój i (tutaj nie mogę napisać, co się stało, bo jeszcze mi mandat przyślą):D. Proponuję karać Straż Miejską mandatami za każdą zrobiona na trawnik psią kupę, ponieważ nie dopilnowali, aby w mieście znalazły się odpowiednie pojemniki i warunki do załatwiania przez psy. W płatnościach powinni partycypować tez nasi bezradni Radni. Proponuję też, aby Prokuratura zainteresowała się karaniem mieszkańców za niesprzątanie po psie, bo tak naprawdę nie ma warunków do sprzątania (brak pojemników). Widać tu znamiona przestępstwa mającego na celu nabijanie kasy miejskiej kosztem mieszkańców. Jeżeli psy są po prostu niemile widziane w naszym kochanym mieście to może zakażcie ich trzymania w domu. Pies ma to siebie, że załatwia sie na dworze i ciężko nakładać kary z tego powodu. Brać podatek od psa jest dobrze, ale stworzyć warunki dla naturalnych potrzeb fizjologicznych zwierzęcia już gorzej. Może najłatwiej po prostu zakazać psu załatwiać się? Skandal!!! Zadzwońcie do TVNu, do Zielonych i na zegarynkę.