Z ciekawością przeczytałem dziś artykuł o parkingu w Toruniu który zamieszczono w gazecie Wyborczej.
http://www.hotmoney.pl/artykul/polska-nie-parkuj-tu-bo-zarobisz-w-zeby-12668
Okazuje się że na parkingu pomiędzy blokami przy ulicy Chopina też od dłuższego czasu jest wesoła sytuacja. Głównym bohaterem i "siłą porządkową parkingu" jest emerytowany policjant wywalony ze służby który ustawia wszystkich mieszkańców.Dyktuje kto ma parkować a kto nie przed blokiem,poucza,strofuje itp ;)
Nasyłał straż miejską na kierowców którzy nie mieszczą się z parkowaniem samochodów przed blokiem a parkują w alejce zostawiając jednak miejsce do przejazdu innym. Najśmieszniejsze jest to że sam parkuje tam samochód nie będąc zameldowanym na stałe w żadnym z tych bloków.Ostatnio dowiedziałem się że kiedyś w nocy specjalnie wychodził z pieskiem i kopał w zaparkowany samochód powodując włączenie w nim alarmu. Kilkakrotnie opisywaliśmy ze znajomym jego "wyczyny" na tym portalu związane z jego spacerkami i pieskiem bez kagańca i smyczy.Poradźcie proszę co zrobić z tym egzemplarzem nieprzystosowanym do życia z innymi ludźmi.