Z okazji słonecznej niedzieli trochę humoru zapodam. Apolitycznego dla złapania oddechu - wszak tu ostatnio tak wojowniczo;))
Na fali sukcesu portalu dla poszukujących znajomych ze starych szkół, ruszyła cała lawina nowych serwisów. Najpierw Polski Związek Hodowców Koni ogłosił, że uruchomił nowy portal: Nasza-Szkapa.pl. Potem ZUS stworzył portal: Nasza-Kasa.pl, a następnie ruszyła cała lawina (jak niżej):
młodzi neofaszyści: Nasza-Rasa.pl
zawodnicy sumo: Nasza-Masa.pl
emerytowani amerykańscy kosmonauci: Nasza-NASA.pl
kierowcy tirów: Nasza-Trasa.pl
brazylijscy fani Formuły 1: Nasza-Massa.pl
rosyjscy fani burdeli: Nasza-Masza.pl
kowboje: Nasze-Lassa.pl
kulturyści: Nasza-Klata.pl
miłośnicy ostrego rżnięcia: Nasza-Husqvarna.pl
byli bywalcy zakładów penitencjarnych: Nasza-Cela.pl
wierzyciele: Nasza-Rata.pl
dłużnicy: Nasza-Strata.pl
komornicy: Nasza-Wpłata.pl
panny z dzieckiem: Nasza-Wpadka.pl
dzieci z rodzin wielodzietnych: Nasza-Matka.pl
miłośnicy napojów: Nasza-Flasza.pl
nudyści: Na-Golasa.pl
zwolennicy niezbyt bujnych czupryn: Nasza-Glaca.pl
absolwenci seminariów: Nasza-Taca.pl
miłośnicy ConStaru: Nasza-Kiełbasa.pl
miłośnicy diety makrobiotycznej: Nasza-Kasza.pl
miłośnicy tatuaży: Nasza-Dziara.pl
zawodowi mordercy: Nasza-Czapa.pl
imprezowicze: Nasz-Kac.pl
Baba wstała wczesnym rankiem, posprzątała dom, wydoiła krowę, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła i wyprawiła je do szkoły, naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, narąbała drewna,przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, zrobiła pranie, po czym znów poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przygnała krowę do obory, wydoiła, przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała i położyła je spać, sama się wykąpała,przekąsiła kromkę chleba, zmówiła pacierz i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku położyła się spać.
Nagle zrywa się :
O Matko Boska, przecie chłop jeszcze !!!
Brunetka pyta blondynkę:
- Dlaczego twój pies jest taki zdenerwowany?
- Bo to nowa rasa; histerier!
Dwie szukające wrażeń koleżanki pojechały na wczasy
"pod strzechę".
Pierwszego dnia, zaraz po przyjeździe, na jednej z pań zrobił wrażenie syn
gospodarzy.
- Widziałaś jaką ma siłę ten młodzian?
- Widziałam!
- Ciekawa jestem jaki jest w te klocki...
- Musisz poczekać na okazję jak sam pójdzie do stodoły, to się przekonasz.
Po dwóch dniach wypatrywania, nadarzyła się okazja i zostali sam na sam w dużej, pełnej siana stodole.
Młodzian wiedział w jakim celu letniczka przyszła za nim właśnie tutaj. Bez zbędnych ceregieli położył ją na sianie i bez słowa zabrał sie do roboty.
Po wszystkim miastowa wyjmując źdźbła siana z włosów mówi:
- Niezły masz ten sprzęt!
- Z najwyższej półki paniusiu!... Jak najlepsze kosmetyki - testowany na zwierzętach!
Gabinet lekarski w przychodni rejonowej w Rejowcu Fabrycznym. Akurat czwartek, więc przyjmuje psychiatra. Wchodzi gościu - na oko jakieś 47 lat, grubawy, łysiejący na czubku głowy, w okularach, ma pekaesy. Zezuje i przegina głowę na lewo.
- Na co się Pan uskarża? - pyta lekarz.
- Żo-żo-żona mi sieeeee pu-pu-puszcza!
- A gdzie teraz wiernej szukać? - mówi lekarz.
- Sy-sy-syn włóczy się i chu-chu-chuligani.
- No, ale jeszcze nikogo nie zabił, nie?
- No-no-no iii... sz-sz-szczam w nocy do łó-łó-łóżka.
- Spróbujemy zaradzić. Proszę łykać nervosal dwa razy dziennie i przyjść za dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach koleś przychodzi. Roześmiany, dżinsy czerwone, sweterek w romby. - Co słychać? - pyta medyk.
- W porzo.
- Jak żona?
- Puszcza się. Ale gdzie teraz szukać wiernej?
- Synalek?
- Rozrabia. Ale nikogo nie zabił.
- A jak tam w nocy?
- Szczam. Ale do rana zawsze zdąży wyschnąć.
Pozdrowienie strażaków:
- Niech będzie pochwalony Święty Florian!
- I dziewczynka z zapałkami!
Tym razem trzeźwy mąż wraca z pracy i bez słowa zasiada przed telewizorem. Żona nie ukrywa rozczarowania:
- Nawet nie dostanę całusa na powitanie...?
Mąż nie odrywając wzroku od telewizora:
- No co ty Krycha, trzy lata po ślubie, a ty tu czegoś wymagasz..
Ktoś zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi i zobaczyła raczej schludnego, dobrze ubranego i powyżej średniego wieku mężczyznę.
- W czym mogę pomóc? - spytała.
- Chcę się widzieć z Natalką! -odparł gość.
-Proszę pana, Natalka jest jedną z najdroższych panienek. Być może jakaś inna...
- Nie! Musze zobaczyć Natalkę! - zażądał gość.
Natalka podeszła do niego i powiadomiła go, że żąda 1000 dolarów za wizytę. Mężczyzna bez wahania sięgnął do kieszeni i podał jej dziesięć 100-dolarowych banknotów. Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę..
Następnej nocy przyszedł znowu i zażądał Natalki.
Natalka wyjaśniła mu, że bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktoś wracał drugą noc z rzędu.... i że nie może dać mu zniżki. Stawka pozostała ta sama, 1000 dolarów.
Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę i znowu poszli na pięterko...
Kiedy przyszedł następnej nocy, nikt nie mógł uwierzyć.
I znowu wręczył Natalce gotówkę, i znowu poszli na pięterko..
Kiedy minęła godzina Natalka spytała go:
- Skąd jesteś? Nikt wcześniej nie żądał moich usług trzy noce z rzędu...
- Z Filadelfii... - odparł mężczyzna.
-Naprawdę!? Mam tam rodzinę...- odrzekła.
-Tak, wiem... - odparł mężczyzna.
-Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem twojej siostry. Siostra prosiła mnie, żebym Ci przekazał twoje 3000 dolarów spadku...
Morał z tej historyjki:
Trzy rzeczy są w życiu pewne:
1. Śmierć
2. Podatki
3. I to, że adwokat Cię ....;)
Młoda kobieta zrobiła zakupy w supermarkecie i stojąc przy kasie ma następujące artykuły w koszyku: mydło, szczoteczkę do zębów, pastę do zębów, bochenek chleba, litr mleka, mrożoną pizzę i jogurt. Kasjer przygląda się kobiecie, uśmiecha się i mówi:
- Samotna, co?
Kobieta uśmiecha się nieśmiało i mówi:
- Tak, ale jak pan to odgadł?
- Bo jest Pani taka brzydka...
Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na
całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
- Ty jesteś następna, grubasku!!
hehehehe;)
Dialog męża z żoną:
- Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...??
- Nie, naprawdę spałam.
Mąż do żony:
- Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód!