mieszkam we Włocławku i praktycznie poruszam się tylko po mieście , czasami jakiś wypad za miasto latem ... w ciągu 3 lat eksploatacji mojego auta wymieniłem w nim amortyzatory przód , sprężyny przód bo popękały w kielichach , następnie całe mcphersony , 2 sworznie wahacza przód , 8 szt łączników stabilizatora , 2 razy były wymieniane tuleje w wahaczach - nabijane nowe , 2 razy całe wahacze kompletne przód ,gumy na łącznikach stabilizatora, 3 razy całe komplety z przodu i z tyłu , nie wspomnę o prostowaniu felg... na dzień dzisiejszy znowu mam do wymiany wahacze przód i tego nie robię puki nie załatają dziur ! cały czas przód auta jest ciągle wywalany na tych przeklętych dziurach ! nigdy nie ubiegałem się o żadne odszkodowania bo tylko szkoda czasu i moich nerwów ! płacę w paliwie za stan dróg , płace podatki do miasta , płace waty , akcyzy i inne ustrojstwa , zabieracie mi podatek z mojej pensji ! wiec do k**** nędzy chce jeździć po równych drogach bez dziur ! i cieszyć się jazda, a nie bawić się w slalom gigant omijając non stop gdziekolwiek jadać w tym mieście dziury ! na Księżycu chyba nie ma tylu kraterów co na naszych włocławskich drogach !