Zastanawiam się jakim to prawem, terror religijny upoważnia klechy do jakichś "łapanek ", "odliczanek" dzieci i po tym wstawiania dwójek z religii za nieobecność na mszy w niedzielę, przez katechetów np. w szkole 23. Dosyć, że wprowadzono bezpodstawnie przymusowo religie to teraz wprowadzono terror chodzenia do kościoła. Nawet za komuny nikt nikogo na siłę nie zapisywał do PZPR. Jaja na boczku i to mocno już przypalone.Osobiście chodzę do "klasztorku" się pomodlić i pomyśleć jak to się wpakowaliśmy z deszczu pod rynnę. Jest to zresztą jedyne otwarte miejsce dla wszystkich ludzi i co dzień. Prawdę mówiąc nie wiem nawet pod jakim wezwaniem jest moja parafia na ul. Robotniczej.Jak mam coś Bogu do powiedzenia/nie koniecznie w niedziele/ to i tak do kościoła nie wejdę bo zamknięte, więc wolę iść do klasztoru. Wiem, że dużo ludzi tak praktykuje. Gwałcą psychicznie nasze dzieci/i nie tylko/ a my nie możemy się temu przeciwstawić . TO JEST WOLNOŚĆ W NOWYM SOLIDARNOŚCIOWOKATOLICKIM WYDANIU. Wolne jako tako, to są tylko media i tylko dla zatrudnionych w nich.