Na przyszły tydzień koncern sprasza na włocławską zaporę zainteresowanych budową drugiej tamy. Co chce im przekazać?
Przypomnijmy - w połowie kwietnia br. Ministerstwo Środowiska ogłosiło, że wyraża zgodę, aby koncern Energa wybudował, w całości z własnych środków, kolejną tamę na Wiśle. Tym samym poinformowano, że budżet państwa nie ma zamiaru dołożyć do inwestycji ani złotówki, a jeśli Energa nie podejmie się inwestycji, MŚ rozpocznie działania na rzecz budowy progu piętrzącego na rzece poniżej włocławskiej zapory. Cztery miesiące temu koncern zadeklarował, że chce zbudować drugą tamę na Wiśle do 2016 r. Jednocześnie poinformował, że rozpoczyna szukanie partnera do współfinansowania inwestycji, bo sam nie jest w stanie podołać kosztom przedsięwzięcia.
Od kwietnia Energa udzielała zaledwie lakonicznych informacji na temat przygotowań do inwestycji. - Prowadzimy prace związane z przygotowywaniem specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Trwa też inwentaryzacja wszystkich materiałów dotyczących planowanej inwestycji. Jednocześnie intensywnie szukamy współinwestora - informowała na początku lipca Bożena Dubicka, główny specjalista ds. komunikacji Energi.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl