Jak podaje Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, podwyżki są spowodowane nieustannie drożejącym miałem węglowym (od stycznia 2008 do lutego 2009 jego cena wzrosła o 41 proc.), a także większymi kosztami transportu oraz energii elektrycznej. 1 lipca br. włocławska spółka wprowadziła podwyżkę w wysokości 10,5 proc. Dla porównania miesiąc później w Inowrocławiu wprowadzono 18-proc. podwyżkę.
Spółdzielnie unikały drastycznych zmian cen, teraz nie mają wyboru. Podwyżkę rozważa zarząd Włocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Przeanalizujemy to na wrześniowym posiedzeniu zarządu oraz rady nadzorczej - informuje Mirosław Urbański, prezes WSM. - To już trzecia podwyżka cen ciepła licząc od lipca 2008 roku, dlatego jesteśmy zmuszeni tym razem podjąć decyzję o podniesieniu kosztów, ale na razie nie wiemy, o jakich stawkach mowa.
Spółdzielnia Mieszkaniowa Południe ostatnią podwyżkę opłat za ogrzewanie uwzględniła w czynszu w 2001 roku. Teraz podwyżka wyniesie tu nieco ponad 10 proc. - Unikaliśmy wzrostu cen ogrzewania na różne sposoby, przede wszystkim ograniczając zużycie energii poprzez systematyczne ocieplanie budynków, a także usprawnianie instalacji grzewczych - mówi Zbigniew Lewandowski, prezes SM Południe. - Oprócz tego organizowaliśmy konkursy promujące oszczędzanie ciepła.
Aby zmniejszyć ból podwyżki, spółdzielnia proponuje mieszkańcom wprowadzenie podzielników kosztów zużycia ciepła, które pozwolą ustalić, ile energii w danym lokalu wykorzystano.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl