W lipcu ubiegłego roku mieszkańcy jednego z bloków przy ul.Długiej we Włocławku przeżyli horror. Po godz.19-tej oficer dyżurny otrzymał informację od jednej z mieszkanek os.Południe, że ktoś nieznany zadzwonił na jej telefon informując, że w bloku podłożona jest bomba.
Kilkudziesięciu policjantów natychmiast rozpoczęło sprawdzanie tej informacji. Do pomocy ruszyli strażnicy miejscy, strażacy, pogotowie ratunkowe, gazowe, energetyczne. Mieszkańcy zostali ewakuowani i kilka godzin oczekiwali na wiadomość w specjalnie podstawionym dla nich autokarze.
Informacja na szczęście okazała się fałszywa.
Wiele miesięcy sprawdzeń, przesłuchiwań, gromadzenia dokumentacji, dowodów pozwoliło policjantom na ustalenie sprawców tego zdarzenia.
Okazali się nimi dwaj chłopcy (15 i 16-lat) wówczas chłopcy, mieszkańcy powiatu wielkopolskiego. Jak ustalili mundurowi nieletni sprawcy wydzwonili do przypadkowej osoby, nie mając świadomości do jakiego miasta dodzwonili się. Teraz za swój czyn odpowiedzą przed sądem rodzinnym. Nie wykluczone, że rodziny będą musiały ponieść koszty związane z przebiegiem akcji.