Przyznaje, że podpisywał
Według prokuratury, prezes włocławskiej ciepłowni był przed kilku laty zamieszany w wyłudzanie dotacji dla łódzkiej firmy. Michał Pietraszewski zapewnia, że jest niewinny.
- W latach 2001 – 2003 fundacja Inkubator pozyskiwała m.in. z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości dotacje na finansowanie bezpłatnych usług informacyjno-doradczych dla przedsiębiorstw i osób podejmujących działalność gospodarczą - informuje Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska, rzecznik prasowy ABW. - Przez nierzetelne dokumentowanie prowadzonych szkoleń, pracownicy fundacji doprowadzali do zawyżania ich kosztów, a tym samym do wyłudzania nienależnych tej instytucji dotacji.
Michał Pietraszewski, od dwóch lat prezes MPEC, rozpoczął współpracę z Inkubatorem w 1996 roku Jak dziś podkreśla, niestety. - Zajmowałem się tam doradztwem oraz prowadzeniem projektów finansowanych bezpośrednio z Brukseli oraz polskich instytucji centralnych - wyjaśnia w wydanym wczoraj oświadczeniu. - Moim zadaniem było akceptowanie dokumentów związanych ze szkoleniami i konsultacjami realizowanymi przez fundację.
Michał Pietraszewski twierdzi, że został wykorzystany i bezwiednie wplątany w sprawę wyłudzenia pieniędzy. - Otrzymywałem do podpisu dokumenty, które wypełniane były przez etatowych pracowników fundacji i podpisane były przez osobę, która brała udział w szkoleniach lub udzielono jej konsultacji - wspomina.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl