Hala Mistrzów się sypie?
Przeciekający dach, pęknięcia filarów i szczeliny na trybunach - takie usterki wykryto we włocławskiej Hali Mistrzów. Błąd wykonania, czy wynik eksploatacji obiektu? Zdania są podzielone.
Zainteresowanie mieszkańców stanem Hali Mistrzów wywołał przeciekający dach podczas ostatniego meczu koszykówki. Dyrekcja zleciła naprawę pokrycia następnego dnia. To już trzecie łatanie zadaszenia obiektu. Pierwsze odbyło się w kwietniu 2008 roku. Kolejne w sierpniu br. Mieszkańcy pytają, co jest nie tak. - Do usterki mogło dojść podczas odśnieżania dachu po tragedii w Katowicach - mówi Wojciech Wiśniewski, pracownik OSiR. - Dach był wówczas w idealnym stanie, jednak musieliśmy zastosować się do decyzji wojewody. Oczyszczanie mogło osłabić wierzchnią warstwę.
Problem sprawia jednak nie tylko dach dumy Włocławka. - W tym roku zaklejane były pęknięcia filarów, lecz był to zabieg kosmetyczny - dodaje Wojciech Wiśniewski. - Pojawiły się również szczeliny na klatkach schodowych i trybunach. Są niegroźne, ale nieładnie wyglądają.
Zdaniem jednego z naszych Czytelników pęknięcia filarów mogą wynikać z „niechlujstwa” podczas wykańczaniu obiektu. Nie brakuje jednak osób, które uważają, że sprawa jest wiele poważniejsza. - Nigdy nie wejdę do tej hali, bo widziałem w jaki sposób ją budowano - mówi mężczyzna, który uczestniczył w budowie w ramach praktyk. - Na meczu nie wysiedziałbym nawet do końca pierwszej kwarty. Tylko czekać aż dach się zawali.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl