Obecnie na Zakręcie wolnych jest 7 mieszkań, 6 z nich w nowym budynku. Choć na listach oczekujących jest prawie 2 tysiące osób, to mało komu uśmiecha się zasiedlić oferowane lokale. Propozycję ratusza odrzuciły między innymi trzy rodziny, które niedawno straciły dach nad głową w wyniku podpalenia kamienicy przy ul. Chopina. - Ta okolica cieszy się złą sławą - uzasadniła swoją decyzję pani Edyta. - W dodatku jest położona w dużej odległości od centrum miasta. Córka jest w zagrożonej ciąży i studiuje. Ma się sama przedzierać po nocy przez las?
Tak samo argumentują inne włocławskie rodziny, które mają w perspektywie zamieszkać przy ul. Zakręt. Urząd Miasta się z tym nie zgadza. - Pod względem bezpieczeństwa czy aktów wandalizmu osiedle nie odbiega od pozostałych części miasta - twierdzi Katarzyna Figiel, p.o. naczelnika Wydziału Gospodarki Lokalowej Urzędu Miasta Włocławka. - Na osiedlu nie brakuje przecież porządnych i przyjaznych mieszkańców. Okolica jest też dobrze połączona z resztą miasta, dojeżdżają tam przecież autobusy.
Właśnie na trudności komunikacyjne mieszkańcy Leopoldowa zwracają uwagę.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl