- W straży miejskiej, tak jak w każdej innej pracy, jest rotacja - mówi Norbert Struciński, rzecznik Straży Miejskiej we Włocławku. - Nie przewidujemy zwiększenia liczby etatów, ale zwykle gdy ktoś odchodzi do innej pracy, organizujemy nabór na wolne stanowisko. Podobnie jest w tym przypadku. W tym roku jest to już czwarty nabór do straży miejskiej.
O jeden etat rywalizowało wczoraj 11 osób, w tym dwie panie. Wszyscy spełniali wymogi formalne - nie byli karani, posiadają polskie obywatelstwo, mają ukończone 21 lat i co najmniej średnie wykształcenie. Niestety, siedmioro z nich odpadło już na egzaminie teoretycznym ze znajomości przepisów. Do egzaminu sprawnościowego stanęła czwórka szczęśliwców - trzech panów i jedna kobieta. Wszyscy musieli m.in. jak najszybciej wykonać jak największą liczbę skłonów, pokonać tor przeszkód i jak najdalej rzucić piłką lekarską. A to dopiero półmetek rekrutacji - przed nimi jeszcze rozmowa kwalifikacyjna i badania psychologiczne. W finałowej czwórce znalazł się Przemysław Rosłaniak.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl