Wszystko wydarzyło się w poniedziałkowe popołudnie. Wtedy to dyżurny lipnowskiej Policji odebrał telefon od pracownika ochrony jednego ze szpitali. Zgłaszający informował o obcych osobach kręcących się w piwnicy budynku. Natychmiast na miejsce pojechał policyjny patrol i mundurowi przystąpili do sprawdzania pomieszczeń.
Najpierw wpadł znany im 20–latek z Lipna, który miał przy sobie nożyce do cięcia metalu i dwie reklamówki z pociętymi przewodami telefonicznymi i sygnalizacji alarmowej. Krótko po tym policjanci „wyciągnęli”, ukrytych pod schodami piwnicy, dwóch nastolatków (13 i 15 l). Cala trójka trafiła do lipnowskiej komendy. Tu okazało się, że trzeźwy jest tylko najmłodszy z nich. 20-latek był pod działaniem 1,28 promila, a 15 – latek 0,72 promila alkoholu. Najstarszy noc spędził w policyjnym areszcie, a nieletnich odebrali z komendy ich opiekunowie.
Jak ustalili policjanci zabezpieczone w reklamówkach przewody zostały wycięte z instalacji pod stropem piwnicy i skrzynek rozdzielczych na klatce schodowej. Właściciel obiektu powstałe z tego tytułu straty oszacował na kwotę ponad 6 tys. złotych.
Źródło: KPP Lipno