Inwestorów przyciągają zjazdy wokół autostrady, które są doskonałym miejscem do przyciągnięcia potencjalnych klientów. Jeden z takich zjazdów zaplanowano w gminie Kowal - na granicy z Lubieniem Kujawskim. Lokalne władze zacierają ręce. - Odbieramy dużo telefonów od firm zainteresowanych inwestowaniem na naszych terenach, głównie z branży logistycznej - mówi Paweł Wiktorski, burmistrz Lubienia Kujawskiego. - Oczywiście zdaję sobie sprawę, że piętnaście zapytań nie oznacza, że tyle firm zainwestuje w naszym regionie, ale cieszy mnie to ożywienie i jestem optymistą. Mocno liczymy na nowe miejsca pracy i większe wpływy podatkowe do miejskiej kasy.
Nie będą to jedyne zyski lubieńskiego samorządu, bowiem grunty w rejonie drogi są jego własnością. A cena skacze w górę i obecnie osiągnęła pułap stu tysięcy złotych netto za hektar.
Władze Lubienia Kujawskiego przygotowały do sprzedaży ponad sto hektarów, co oznacza, że mogą zarobić na tym nawet 10 mln zł. Największym beneficjentem w regionie może być Brześć Kujawski, gdzie zaplanowano dwa zjazdy - w rejonie Pikutkowa i Brzezia.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl