Więcej pieniędzy wydano między innymi w kościołach. Parafia Najświętszego Zbawiciela dysponuje własną kotłownią, jednak w tym roku nie udało się oszczędzić. Olej opałowy, którym ogrzewany jest kościół znikał w mgnieniu oka. - Roczny zapas wyczerpał się w styczniu, teraz korzystamy z nowego i nie wiemy, czy do końca zimy go wystarczy - mówi ks. prał. Zbigniew Szygenda, proboszcz Parafii Najświętszego Zbawiciela. - Całe szczęście, nasi parafianie mocno się zmobilizowali i pomagają nam w zakupie oleju opałowego.
Znacznie więcej ciepła zużyła także Miejska Biblioteka Publiczna we Włocławku.- Spodziewamy się wyższego rachunku za ciepło, bo mrozy zmusiły nas do podniesienia parametrów ogrzewania - potwierdza Elżbieta Zaborowska, dyrektor MBP. - Nasz budżet wyraźnie nadwyrężył też zakup soli i żwiru do posypywania schodów i chodnika.
Ponadto w dwóch filiach na skutek opadów śniegu przeciekł dach. Obydwie placówki były ubezpieczone, więc koszty remontu zalanych pomieszczeń pokryje ubezpieczyciel. Pozostałe natomiast odbiją się niestety na innych potrzebach MBP.
więcej w "Nowościach Włocławskich"