Rada podniesie ceny śmieci?

W Saniko twierdzą, że po decyzji Rady Miasta działkę pod nową siedzibę będą musieli kupić na rynku komercyjnym. Czy to spowoduje, że wszyscy więcej zapłacimy za wywóz śmieci?

Wczoraj pisaliśmy, że Rada Miasta głosami WWS, PO i PiS nie zgodziła się, aby miasto bez przetargu sprzedało Saniko za 1,6 mln zł teren przy ulicy Kruszyńskiej.

Była to już druga próba oddania spółce tej działki. Wcześniejszy projekt zakładał wniesienie jej do majątku Saniko aportem. Gdy pomysł nie zyskał aprobaty radnych, wówczas zaproponowano bezprzetargową sprzedaż.

Saniko chce zmienić siedzibę, bo, jak podaje jego zarząd, obecna lokalizacja przy ul. Komunalnej jest coraz mniej korzystna. W okresie świątecznym w okolicy tworzą się korki, co znacznie opóźnia dojazd śmieciarek lub piaskarki w wyznaczone miejsce.

Więcej w Nowościach Włocławskich

15 komentarzy

negocjator...

bzdura ! lokalizacja jest doskonała ! wymyślają i tyle ... jeszcze nie widziałem żadnej piaskarki która by stałą tam w korku ! tu chodzi o cos innego !

1 1
ID:20019

Pytanie

A czy to przypadkiem nie jest robienie z mieszkańców Włocławka idiotów -przecież tak naprawdę dokładnie nie wiemy o co właściwie chodzi ,bo ,,WADZA'' nas nie informuje ,tylko podpuszcza i dzieli .

1 1
ID:20031

cyklista-wylogowany

Zauważcie Szanowni kto prze do zmiany miejsca lokalizacji.W przypadku opuszczenia terenu przez SANIKO teren zostanie sprzedany.A która z firm byłaby zainteresowana zakupem i powiekszeniem swojego terenu celem zwiekszenia mocy produkcyjnej i rozwoju firmy? Przecież to widać jak na dłoni.Wystarczy zakupić działkę po SANIKO,rozebrać ogrodzenie i juz jesteśmy w domu.

1 1
ID:20032

Krisss

Radnym się niepodoba kolejna inwestycja a mianowicie połączenie ulicy Komunalnej z Witosa wraz z tym, że jest inwestor który chce zagospodarować cały ten bajzel i burdel jaki znajduje się pomiędzy tymi dwiema ulicami jak i partycypować w kosztach budowy samej ulicy i dlatego wykręcają się bokami jak w przypadku basenu. Obecny układ komunikacyjny jest o tyle ciężki dla mieszkańców, że kiedy chcą spowrotem wyjechać to musza robić kółko i stać na światłach na skrzyżowaniu Cmentarnej z jedynką. To samo dotyczy śmieciarek Saniko i innego sprzętu który jest w ich posiadaniu i tym jakoś panowie z WWS-u się nie przejmują. Wolą żeby dalej tak było bo dla nich najlepiej jakby się nic nie zmieniało jak za ich lat. To jest kolejny przykład też na to jak niektórzy radni pomagają by było więcej inwestycji i miasto lepiej się rozwijało. Wielu radnych często rozlewa krokodyle łzy dlaczego miasto nie dba o lokalne firmy, nie pomaga im się rozwijać, nie wsłuchuje się w ich potrzeby itd. itd. i ten przykład też pokazuje ile warte są te łezki. Działka na której Saniko chciało pobudować nową bazę jest lepiej skomunikowana z Zazamczem, Południem i samym Śródmieściem nie mówiąc o tym, że spółka ta obsługuje jeszcze inne miejscowości i podmioty spoza miasta. Do Machnacza też z tamtąd jest bliżej. Radni prawie na każdej sesji sprzedają nieruchomości z bonifikatą jak ciepłe bułeczki i nie potrzebują żadnych wyjazdów i zwiedzania i pytań co i na co. Na Jadwidze jest tylko jedna działka która nadaje się pod zabudowę i to w dodatku bez żadnych drzew jak tu sugerowali radni PiS. Dlatego byłem zdziwiony podwójnie kiedy stwierdzili, ze muszą to zobaczyć bo niewiedzą gdzie to jest. Ale tak właśnie zorientowani są w sprawach miasta niektórzy radni. Saniko by sprzedało tą obecną ciasnotę na której siedzą od początku i uzyskało pieniądze na nową inwestycje w której zapewne warunki funkcjonowania jak i rozwoju byłyby lepsze bo trzeba też myśleć o przyszłości a nie stać w miejscu ale no niestety takie pojęcie o gospodarności ma większość radnych. Zdecydowana większośc radnych mylnie uważa też, że w ciągu tych trzech czy czterech lat nic się nie zmieniło i się nie zmienia. Może dlatego też uważają, że temat jest nieistotny. Zobaczymy co powiedzą kiedy będzie trzeba podnieść cenę za wywóz śmieci. Każdy wie i trudno się z tym nie zgodzić, że jest to dużo bardziej prawdopodobne kiedy kupuje się coś na rynku komercyjnych niż w trybie bezprzetargowym. Wszyscy na tym zyskają bo miasto pozbędzie się bajzlu, ,,czarnej dziury” i kosztów z nią związanych, a budowa każdej nieruchomości wiąże się z jakimiś wpływami do budżetu i pracą dla kogoś. Mieszkańcy będą mieli nową drogę i alternatywę a spółka będzie miała pieniądze na rozwój bez konieczności podwyższania opłat i to boli.
Co panie Cyklista brak argumentów to i fantazja znowu ponosi. Na części nieruchomości będzie nowa droga a co zresztą?. Niech to sprzedaje i co mnie interesuje komu?. Ważne, że na tym zyska.

1 1
ID:20054

do Krisss

Panie Krzysztofie, a dlaczego Pan lub Pana przełożony tego nie skomentuje?

Cytat:

"Jak miasto toleruje takie zachowania, to tak mamy. Syf musi być, bo kolega koledze z Saniko głowy nie up****!!

Dlaczego nie rozpisuje się konkursów zgodnie z przepisami, tylko partyjniacy mają wiedzę i doświadczenie w zarządzaniu? Dlaczego radni nic nie robią ze spółką Saniko?

Tylko podatnicy płacić muszą, tak jakby wszyscy mieli takie same żołądki i produkowali tyle samo śmieci (brak zależności ilości produkcji śmieci do ilości pojemników, byle by na jeden umowa była). Czy pół pojemnika się zapełnia, czy dwa w ramach jednej umowy różnicy im nie robi. Z koszy się wylewa, na przystankach sterty i do lasów wynoszą, a włodarze nic nie robią!

I żeby nikt tu nie szczekał, że politykę uprawiam, to powiem, że jestem zwykłym mieszkańcem i widzę co się dzieje. A Ci z urzędów czytają uwagi mieszkańców i śmieją się im w twarz!

Dołączę jeszcze jedno pytanie obrazowe (retoryczne): czy jest jakaś różnica, gdy przy sprzątaniu śmieci z przystanków firma robi dziennie 20 kursów a 30? Czy jest różnica, gdy śmieciarka robi dziennie 20 kursów a 21? A do Machnacza ta sama trasa przez całe miasto.

Ktoś powinien zrobić coś co jest dla wszystkich oczywiste, a nie kosztem podatników utrzymywać niepotrzebną bazę sprzętową i pracowników, którzy te nadmiarowe kursy muszą zrobić w ramach jednej dniówki. Za nasze ciężko zarobione pieniądze...
... gdzie jest przed wyborami Kriss, wojujące WWS i PiS?? Tylko bezsensowne przepychanki co i tak nic nie wnoszą, a są jedynie darmową reklamą."

"jeszcze te panie na Komunalnej mogłyby być milsze dla klientów, bo nieraz jak się wejdzie do tego działu usług,to się człowiek czuje jak intruz takie są nieprzyjemne"

itd.


Link do działu "Włocławianie piszą" http://wloclawek.info.pl/wloclawianie_pisza,comments,3282.html

1 1
ID:20114

Pytanie

To jachty i żaglówki zabierają tyle miejsca na placu,no tak one muszą być przechowywane pod dachem .

1 1
ID:20126

do Krisss

... brak odpowiedzi? To zrozumiałe, z faktami się nie dyskutuje. Jeśli Saniko nie radzi sobie w obecnych warunkach, to istnieje realne ryzyko, że na nowym miejscu też będą z nimi problemy... co więcej, jest bardzo prawdopodobne, że przy wyższych wymaganiach jakie stawia nowa lokalizacja, będą mieć jeszcze większe problemy. Proste.
Widać, że zarówno w Saniko jak i w magistracie brak jakiegokolwiek odzewu na zgłaszane przez mieszkańców problemy. Dziękujemy

1 1
ID:20131

Krisss

Sam wszedłeś na temat polityki:
Panie Krzysztofie, a dlaczego Pan lub Pana przełożony tego nie skomentuje?
Więc nie pisz kilka linijek niżej:
I żeby nikt tu nie szczekał, że politykę uprawiam…..
Informuje cię, że nie mam nad sobą żadnych przełożonych ale wiem, że tego nie zrozumiesz bo u nas od dawna to co normalne stało się przedmiotem rozgrywek politycznych a o mieście zapomniano. Jak cię to cieszy niech cię cieszy. Z tego co zauważyłem miasto nie toleruje ani syfu ani niczego typu zdegradowana starówka, fatalny stan dróg, niezagospodarowany zalew, brak stwarzania warunków dla inwestorów. Za to postawiło na inwestycje i to z powodzeniem umie je realizować i jeszcze na nie zdobywać środki unijne co jest dla mnie powodem do zaufania i zadowolenia i raczej stwierdzenia, że potrafią dobrać sobie kompetentnych ludzi. Dla poprzedników zdobywanie środków UE i j.w było to czarną magią i wtedy jakoś nikt nikomu za to głowy nie up……. A dziś pierwsi są do pouczania co i jak. Tą decyzją większość radnych pokazała, że nie chcą nic robić w sprawie Saniko. Wszystko zostawić po staremu i już i wielokrotnie to pokazywali przy okazji innych inwestycji.
Może dlatego jest brak, że śmieciarki mają ograniczoną pojemność i nie jeżdżą na powietrze i nie ma przynależności jedna śmieciarka = jeden domek. Mój kolega mieszka w domku z cała rodziną i jakoś nie narzeka. Reszta zależy od wielu innych kosztów o których nie będę pisał bo nie pracuje w Saniko. Sterty śmieci w lesie bo to wina brudasów i śmieciarzy i są wynikiem braku kultury i szacunku dla otoczenia. Może prezes Saniko ma jeszcze odpowiadać jeszcze za to, że właściciele psów nie sprzątają po swoich pupilach?. Śmieci z pojemników są opróżniane co jakiś czas więc nie wiem o co ci chodzi. Ja wielokrotnie przechodzę obok śmietników na przystankach i widze walające się ulotki, papierki po batonikach i gumach kiedy obok jest nie przepełniony śmietnik do którego można to wyrzucić tylko po prostu komuś nie chce się zrobić dwóch kroków i wcisnąć papierek do kosza bo wygodniej pod siebie i za tą mentalność Saniko nie jest odpowiedzialne. Straż Miejska powinna za to wlepiać non stop mandaty tylko zaraz się znajdzie taki który się obrazi zamiast poczuć się do winy. Proponuje ci spacer do pierwszego lepszego śmietnika na osiedlu to będziesz widział cały powód dla którego ci się z nich wylewa. Zamiast plastiki i szkło wyrzucać do odpowiednich pojemników to się walają z całą resztą. Wiesz ile one miejsca zajmują?. Gdyby były wyrzucane do odpowiednich pojemników to te pierwsze zapełniały by się o wiele wolniej i by się z nich nie wysypywało

1 1
ID:20139

Krisss

Powiem ci więcej gdyby plastiki były zgniatane to weszło by ich tam dwa razy więcej i rzadziej by musiała przyjeżdżać śmieciarka i budzić ludzi z rana, pewnie i koszty byłyby mniejsze i może opłaty niższe.
Pewnie, ze jest różnica bo nie ma sensu posyłać pustej śmieciarki do Machnacza. Trasa ta sama ale ilość śmieci już nie. Dlatego nieraz robi się 20 kursów a nieraz 21. Żadna wróżka ci nie powie ile będzie śmieci za tydzień dlatego opłata jest na stałym poziomie a budżetu nie pisze się i nie planuje raz na tydzień. Pozatym śmieciarki mają zamontowany system GPS więc nie wiem co ma być nadmiernego. Pewnie jakby tego nie robili to byś napisał, że za twoje ciężko zarobione pieniążki się obijają zamiast pracować.
Twój pomysł likwidacji traktuje jako żart bo w ten sposób nie będzie ani czyściej ani schludniej i nikt na tym nie zyska. Wtedy nie będzie miał kto ich wywozić a dzikie wysypiska staną się poważną plagą. Wejdzie w to wtedy firma z innego miasta, będzie robić dokładnie to samo, tyle że tam ludzie będą mieli prace i tam firma będzie płacić podatki a nie tu a to nie jest myślenie w interesie mieszkańców i miasta. Będzie to za twoje pieniądze bo to twoje śmieci i czy Saniko czy kto inny nikt ci ich charytatywnie wozić nie będzie w ramach czynu społecznego. Pozatym prawo nakłada w tej chwili obowiązek segregacji odpadów i nie można wszystkich wyrzucać na jedno wysypisko i muszą to wozić do Machnacza. Też uważam, że są to bezsensowne przepychanki

1 1
ID:20140

Krisss

Nie będę się powtarzał j.w bo jest chyba to proste do zrozumienia a z drugiej strony to ci powiem, że jesteś taki wrażliwy na punkcie śmieci ale jakoś ten bajzel za Lidlem ci nie przeszkadza chociaż a w tej chwili jest duża szansa na ucywilizowanie tego bałaganu jak pisałem dla wszystkich. Ponadto w moim interesie jest to by ta spółka się rozwijała a twoje uwagi nie dowodzą tego, że przeprowadzka byłaby złą decyzją włącznie z tym czy panie są miłe czy nie.
,,Pytanie” to nie pytanie ale stwierdzenie i podejrzewam mylne by tylko coś napisać. Nowa siedziba by dała nowe możliwości rozwoju więc podejrzewam, że lepiej mogłaby wykorzystać swój potencjał a nie gorzej. Niezauważyłem by pojemniki u mnie na osiedlu śmietniku (jest ich sześć) nie były opróżniane ale jeżeli Saniko sobie z czymś nie radzi to pewnie dlatego, że faktycznie ma mało miejsca a budowa każdego domku, bloku, galerii wymaga wywożenia śmieci tak więc śmieci przybywa to i Saniko musi mieć coraz więcej miejsca. Więcej miejsca daje większe pole do popisu i więcej problemów można rozwiązać wiec twoja teoria raczej jest mylna.
Mieszkańcy (a w zasadzie jakaś ich część) maja różne problemy i nie zawsze pukają do tych drzwi co trzeba. Mam bardzo dobra radę dla wszystkich:

Żądasz czystości, zachowaj ją sam.

1 1
ID:20141

do Kriss

Uporządkujmy to trochę, by było czytelnie.

1. „I żeby nikt tu nie szczekał, że politykę uprawiam” *** nie uprawiam, chyba że mieszkaniec nie ma prawa głosu, a tylko jeden głos w mieście jest słuszny. Jaka to polityka jeśli przedstawia się fakty? Wysypujące się z pojemników śmieci „domowe” na przystankach, masa śmieci wywożonych na wsie i do lasów, itd.

2. „Tą decyzją większość radnych pokazała, że nie chcą nic robić w sprawie Saniko” *** większości radnym bym podziękował (bojówkom Pis w szczególności) lecz nie o to chodzi w demokracji.

3. „Może dlatego jest brak, że śmieciarki mają ograniczoną pojemność i nie jeżdżą na powietrze i nie ma przynależności jedna śmieciarka = jeden domek” *** Ale zależność ilość śmieci – ilość pojemników – zyski – inwestycje w śmieciarki zachodzi?? Jeśli tak to w czym problem. Jest umowa to trzeba ją egzekwować w ustalonej ilości, a wtedy i śmieciarek wystarczy. Ale trzeba mieć świadomość zachodzących zjawisk i chęć ich odpowiedniego ujęcia w przepisach. (Przekopując forum wpadłem na stwierdzenie, że w Saniko nie ma regulaminu działania i/lub nie jest on dostępny dla mieszkańców. Więc jak mieszkańcy mają się do niego stosować i wymagać go od pracowników spółki??)

4. „Mój kolega mieszka w domku z cała rodziną i jakoś nie narzeka. Sterty śmieci w lesie bo to wina brudasów i śmieciarzy i są wynikiem braku kultury i szacunku dla otoczenia” *** a może to wina braku odpowiednich regulacji i kontroli nad ich przestrzeganiem? Mój kolega ciągle zgłasza, że firma X zakopuje opakowania poprodukcyjne w lesie – to za mało by odpowiednie służby zareagowały?? Bo nie reagują na zgłoszenia telefoniczne, a trwa to od wielu lat. Tak trudno wymusić umowy o wywóz śmieci dla przedsiębiorców, a może miasto nie wie ilu ich mamy??

1 1
ID:20145

do Krisss

5. „Ja wielokrotnie przechodzę obok śmietników na przystankach i widze walające się ulotki, papierki po batonikach i gumach kiedy obok jest nie przepełniony śmietnik do którego można to wyrzucić tylko po prostu komuś nie chce się zrobić dwóch kroków i wcisnąć papierek do kosza bo wygodniej pod siebie i za tą mentalność Saniko nie jest odpowiedzialne” *** nie jest tu mowa o papierkach ale o całych worach wyrzucanych do pojemników na przystankach MPK. Proszę mi nie wmawiać, że odpady „wielkogabarytowe” (opakowania po jogurtach, opakowania kartonowe, obierki od ziemniaków itd.) to samo co papierki. Zapewne w całym mieście zbierze się tego kilka samochodów do wywiezienia. No chyba, że takie są plany spółki a brak tych przejazdów spowoduje, że powstaną „wolne może przerobowe” – a wywozy te są kosztami zjadającymi z jednej strony środki na inwestycje oraz stanowiące niesłusznie zawyżone opłaty dla mieszkańców po stronie przychodów.

6. „Proponuje ci spacer do pierwszego lepszego śmietnika na osiedlu to będziesz widział cały powód dla którego ci się z nich wylewa. Zamiast plastiki i szkło wyrzucać do odpowiednich pojemników to się walają z całą resztą. Wiesz ile one miejsca zajmują?. *** Mamy kapitalizm, jeżeli spółka każe sobie płacić za wywóz posegregowanych odpadów i je sprzedaje, to też niech odpowiednio promuje te pozytywne zachowania u mieszkańców. Jeśli ktoś płaci za 100 litrów ODPADÓW ZMIESZANYCH, a nie ma nic za segregowanie to jak Pan myśli co zrobi? (nie mieszkam w bloku więc musze zakupywać worki, a pojemniki stoją w miejscach wygodnych dla niezmotoryzowanych osób, bo miejsc postojowych przy pojemnikach brak – więc proszę nie ripostować, że zawsze mogę sobie wrzucić do pojemnika). Dodam, że prowadzę segregację odpadów, a część z nich oddaje „złomiarzom”.

7. Panie Krzysztofie, taki rodzaj propagandy to za komuny uprawiano, teraz proszę brać za przykład praktyki z zachodu. Tu sama polityka nakazowa nie poparta ciągłymi kontrolami nic nie da. Tylko rozwiązania systemowa oparte na rzetelnej analizie zjawiska coś da. Nie mam zamiaru się rozpisywać nad rozwiązaniami zachodnimi od tego jest szef firmy biorący za to ogromne pieniądze. (Podpowiem, odpowiednie pojemniki na przystankach, promowanie zachowań proekologicznych, systemy kontroli „produkcji” śmieci itd.)

1 1
ID:20146

do Krisss

8. „Pewnie, ze jest różnica bo nie ma sensu posyłać pustej śmieciarki do Machnacza” *** chyba się nie zrozumieliśmy, a kiedy to pusta śmieciarka jedzie do Machnacza?? Wydawało mi się, że po zapełnieniu. I mamy tu znów zależność: ilość zakontraktowanych śmieci u klienta –– liczba sprzętu konieczna do ich wywozu ¬–– wielkość i koszt wywozu na Machnacz. Oczywiście, że opłata może być stała ale musi to być potraktowane z poziomu analizy ekonomicznej. Czyż nie lepiej (i uczciwiej) jest płacić co do grosza tyle ile należy. W każdym innym przypadku jest to pole do nadużyć, już nie wspomnę że za pieniądze podatników. I znów trzeba tu wrócić do punktu wyjścia: odpowiednia zależność i procedury analizy/kontroli (zapewne ma na to wpływ rodzaj i poziom wykształcenia pracowników administracyjnych).

9. „Żadna wróżka ci nie powie ile będzie śmieci za tydzień dlatego opłata jest na stałym poziomie a budżetu nie pisze się i nie planuje raz na tydzień” *** patrz jak wyżej - odpowiednia zależność i procedury analizy/kontroli. Trzeba umieć pisać wskaźniki.
10. „Twój pomysł likwidacji traktuje jako żart bo w ten sposób nie będzie ani czyściej ani schludniej i nikt na tym nie zyska” *** a o przesuwaniu pracowników do innych zadań Pan nie słyszał? Przecież w ciągu roku występują okresy gdzie są do wykonania różne zadania. Sam Pan stwierdził, że jest straszny brud na przystankach (papierki, gumy).

11. „Pozatym prawo nakłada w tej chwili obowiązek segregacji odpadów i nie można wszystkich wyrzucać na jedno wysypisko i muszą to wozić do Machnacza. *** i znów wracam do punktu, że lepiej promować pewne zachowania niż zakazywać innych. A słyszał pan o punkcie umowy: "odpady zmieszane"? A wie Pan, że w żaden sposób nie da się zaoszczędzić wybierając inny rodzaj umowy (np. dzięki segregacji)? Tu jest pole do popisu dla organów regulujących (uchwałą rady miasta).

1 1
ID:20147

do Krisss

12. „Ponadto w moim interesie jest to by ta spółka się rozwijała a twoje uwagi nie dowodzą tego, że przeprowadzka byłaby złą decyzją włącznie z tym czy panie są miłe czy nie”. *** oczywiście, że tak. W aspekcie ekonomicznym jest to uzasadnione, lecz tylko w przypadku, że założenia są słuszne. Wydaje mi się, że tu nie chodzi o to czy Saniko powinno mieć nową siedzibę/lokalizację, tylko o to, że nie koniecznie przekazane w takiej formie. Nieścisłości trzeba wyjaśnić. Co do „miłych” Pań – sądzę, że agresja wynika tylko i wyłącznie z błędnych procedur funkcjonujących w firmie (co najmniej w dziale odpowiedzialnym za kontakty z klientami) oraz z braku odpowiednich kwalifikacji. Może te panie po prostu męczą się tym co robią. A agresja klientów (poza reakcją na agresje personelu) wynika z niedostępności (strona WWW firmy to kpina) lub braku regulaminu dla wszystkich zainteresowanych – kto co i jak powinien robić, po stronie firmy i klientów, powinno jasno wynikać z przepisów lokalnych i wewnętrznych, emocje od razu by opadły. Brak odpowiednich umocowań blokuje rozwój firmy, identyfikację klientów z firmą oraz nadzór organów kontrolnych. Jak w czeskim filmie. NA DOBRĄ OPINIĘ KLIENTÓW TRZEBA SOBIE ZASŁUŻYĆ. Płacimy i wymagamy o co ten żal, przecież od razu widać, że coś tu nie gra. Zarzuty pojawiają się od lat.

13. „Nowa siedziba by dała nowe możliwości rozwoju więc podejrzewam, że lepiej mogłaby wykorzystać swój potencjał a nie gorzej. Mieszkańcy (a w zasadzie jakaś ich część) maja różne problemy i nie zawsze pukają do tych drzwi co trzeba” – mieszkańcy pukają tam gdzie trzeba, do miłych Pań z działu obsługi. A firma ma nas wszystkich gdzieś, nas i ocenę jaką jej wystawiamy w mediach. Zakładam, że wynika to z braku przełożenia: klient – dochody. Widzę tu wyjście wyłącznie w uwolnieniu rynku, czyli wolnej konkurencji i zniesieniu pomocy dla Saniko ze strony miasta. Proste.

1 1
ID:20148

do Krisss

14. „Mam bardzo dobra radę dla wszystkich. Żądasz czystości, zachowaj ją sam” *** takie hasła były dobre kiedyś, teraz to za mało. Nie ma już dobra ogółu, wszystko podzielone i rozdane. Kapitalizm, to dbanie tylko o siebie (zgodnie z przepisami). Oczywiście są jeszcze osoby, które dbają o dobro wspólne i tych serdecznie pozdrawiam. ZACHĘCAĆ, PROMOWAĆ, PREMIOWAĆ – wiem, że to nie łatwe, ale też i niełatwe są pieniądze które dostaje zarząd spółki Saniko. [ZACHĘCAĆ, PROMOWAĆ, PREMIOWAĆ – już Policja jest lepsza w działaniu od was :) ].


Proszę potraktować powyższe wypowiedzi jako sygnał dla spółki i miasta, że coś w spółce nie działa tak jak powinno. A dzieje się tak już od kilku lat, gdyż nie zauważyłem żadnych zmian. Zakładam, że problem jest najbardziej widoczny dla mieszkańców spoza centrum. W blokach są inne zasady wyrzucania śmieci, tam nie liczą każdego wyrzuconego litra śmieci. Nie sądzę by ktoś z bloków musiał wyrzucać śmieci do lasów i pojemników MPK. Proszę nie dyskryminować pozostałych mieszkańców zgłaszających problemy oraz mieszkańców z poza miasta (słyszymy, że śmieci wylewają się już z miasta).

Jeśli uważa pan za stosowne ustosunkowanie się do powyższego, to proszę się odnieść do konkretnego punktu - szyfrantem nie jestem. Mam nadzieję, że do tej pory dobrze rozszyfrowałem Pana wypowiedzi.

P.S. Jak zwykle musi Pan dorzucić kilka zdań o wielkich inwestycjach Pana Prezydenta Pałuckiego. Jest to nie na temat i proszę się skupić na meritum. Osobiście cieszę się z tych wszystkich inwestycji i dziękuję za Pana Pałuckiego.

1 1
ID:20149


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Pogrzeb praw kobiet. Protest przed biurem poselskim PiS

Protesty na ulicach polskich miast, to konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego,..

Radni PiS o wnioskach do budżetu miasta na 2021 rok

28 września radni Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Radni Lewicy apelują do biskupa A. Wiesława Meringa

Dziś pod Pałacem Biskupim radni Lewicy zorganizowali konferencję prasową, podczas..

Prezydent Włocławka:"Dyskutujmy, ale nie obrażajmy się”

Dzisiaj w ratuszu odbyła się konferencja prasowa, podczas której prezydent Włocławka..

Wybory 2020. Wyniki PKW z ponad 99 procent obwodów

W niedzielę 12 lipca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Największe..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..

WOLNE MEDIA