Do mieszkania 74-letniej kobiety zapukał mężczyzna. Oznajmił, że przyszedł sprawdzić centralne ogrzewanie, bo - jak stwierdził - kaloryfery w bloku są zapowietrzone. Po chwili do mieszkania wszedł jeszcze jeden mężczyzna. Panowie, po rzekomym sprawdzeniu grzejników wyszli z lokalu.
Krótko po tej nieoczekiwanej wizycie nieznajomych kobieta postanowiła sprawdzić zawartość torebki, w której były pieniądze. Okazało się, że pieniądze zniknęły. W ten sposób oszuści skradli 2600 złotych. O całym zdarzeniu kobieta natychmiast powiadomiła policję. Mundurowi pytając sąsiadów dowiedzieli się, że jedna z mieszkanek widziała w klatce schodowej dwóch nieznanych mężczyzn. Jeden z nich to młody mężczyzna w wieku około 20-30 lat, wysoki, szczupły, o ciemnych, krótkich włosach, o dość śniadej karnacji, ubrany w ciemną kurtkę i spodnie. Drugi był nieco tęższy, dość wysoki, ubrany na ciemno, z czapką z daszkiem na głowie.
Policjanci prowadzący sprawę proszą świadków, osoby, które mogłyby pomóc w ustaleniu i zatrzymaniu sprawców o osobisty lub telefoniczny kontakt, pod nr tel. 54/414-56 38